Sypiesz cytatami z filmów jak z rękawa? Z tym quizem i tak możesz mieć problem [QUIZ] Są filmy, które znamy w każdym szczególe. Z innych pamiętamy słynne cytaty, aczkolwiek nie zawsze pamiętamy, kto jest wypowiedział. W obu przypadkach mamy dla Was zadanie, które może okazać się albo zbyt trudne, albo... banalnie proste. Sprawdźcie sami! Foto: Materiały prasowe Krzysztof Kiersznowski i Janusz Rewiński w filmie "Kiler-ów 2-óch" Chociaż w polskiej kinematografii jest mnóstwo filmów, tylko w niektórych zapisane są dialogi, które przechodzą do historii Do dzisiaj szereg produkcji wspomina się poprzez cytaty, które zyskały status kultowych Nie oznacza to wcale, że zawsze potrafimy dopasować cytat do aktora lub postaci z konkretnego filmu Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Wiadomościach Google Nawet jeśli nie jesteśmy znawcami kina, to w historii polskiej kinematografii są takie obrazy, postaci, aktorzy i cytaty, które po prostu trzeba znać. "Ciemność, widzę ciemność", "Nie ze mną te numery, Bruner", "Co ja sobie za to kupię? Waciki?!" – można w nieskończoność przerzucać się cytatami, z których każdy wywołuje odpowiednie skojarzenia, ale przede wszystkim wspomnienia. Filmowe słynne zdania stały się częścią naszych codziennych rozmów, aczkolwiek po wielu latach od ich wystąpienia, mogło się zatrzeć w pamięci połączenie ich z osobą, która dane frazy wypowiadała. A może się mylimy i niektóre słynne fragmenty dialogów stały się na tyle nieśmiertelne, że dosłownie zawsze będziecie w stanie je rozpoznać? A na dodatek wskazać, który aktor lub bohater je wypowiedział? Postanowiliśmy to sprawdzić i przygotowaliśmy zabawę, której do tej pory u nas nie było. My wskazujemy trzy cytaty, które powinniście doskonale znać. Waszym zadaniem jest wybranie osoby, która owe słowa wypowiedziała. Prawda, że proste? Zatem nie ma co czekać. Wyjątkowy quiz czas zacząć! Dalszą część artykułu przeczytasz pod materiałem wideo: 1. To powinno być banalnie proste. Kto wypowiedział te słowa: "Kobieta mnie bije!", "Czy zastałem Jolkę?", "Ciemność, widzę ciemność!"? Jerzy Stuhr Następne pytanie Słowa te wypowiedział Maks, którego grał Jerzy Stuhr, w filmie "Seksmisja". 2. "Psy" to film kultowy. Nie powinieneś mieć zatem problemu ze wskazaniem, kto powiedział: "Bo to zła kobieta była", "Nie chce mi się z Tobą gadać", "Bezapelacyjnie, do samego końca... mojego lub jej"? Bogusław Linda Następne pytanie Franz Maurer, którego odgrywał Bogusław Linda, był idolem całego pokolenia mężczyzn. 3. Tu wystarczyłby jeden cytat, ale od przybytku głowa nie boli. "Grzegorz Brzęczyszczykiewicz. Chrząszczyrzewoszczyce, powiat Łękołody", "Bordello bum-bum", "Miałem dla ciebie kwiatki, ale krowa mi zjadła". To oczywiście w filmie "Jak rozpętałem II wojnę światową" mówił: Marian Kociniak Następne pytanie Niestrudzony i niezwyciężony w walce ze swoim pechem Franciszek Dolas to jedna z najbardziej kultowych postaci polskiego kina. 4. "Weź na wstrzymanie, Fred", "Nie dałeś mi zapalić, a to był mój ostatni fajek", "A historii tego swetra i tak byś nie zrozumiał". Kto w filmie "Chłopaki nie płaczą" zapisał się takimi słowami? Mirosław Zbrojewicz Następne pytanie Chociaż gangster "Grucha", którego grał Mirosław Zbrojewicz, nie mówił wiele, to jego kwestie pamiętamy do dzisiaj. 5. To wie nawet dziecko. Która z postaci ze "Shreka" mówiła: "Ale będzie ubaw, męskie rozmowy, takie o życiu i śmierci, a rano… zrobię jajecznicę", "Ooooo. Ja chcę jeszcze raz!", "Gadam latam. Pełny serwis!"? Osioł Następne pytanie Dubbing i dialogi w polskiej wersji "Shreka" stały się de facto początkiem wielkiej popularności filmów animowanych wśród dorosłych widzów. 6. "A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje"; "No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy"; "Bardzo mi przykro. Inżynier Mamoń jestem". Który aktor wypowiadał te kwestie w "Rejsie"? Zdzisław Maklakiewicz Następne pytanie Grany przez Zdzisława Maklakiewicza inżynier Mamoń, jest kwintesencją gustu wielu ludzi i ich podejścia do nieznanych wcześniej kwestii. 7. To pytanie też do łatwych nie będzie należeć. Który bohater w filmie "Miś" mówił: "Z twarzy podobny zupełnie do nikogo"; "Widzisz, komputer? Angielska wóda" i "Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić"? Stanisław Paluch Następne pytanie "Miś" ze świetną rolą Stanisława Tyma jest jedną z najbardziej kultowych polskich produkcji filmowych wszech czasów. 8. W "Kilerze" roiło się od kultowych dialogów. "Pytanie pierwsze: zawsze sikasz przez zapięty rozporek?"; "Moja żona miała na drugie »Pomyłka«". Który bohater filmu to wypowiedział? Stefan "Siara" Siarzewski Komisarz Ryba Następne pytanie Gdybyśmy dali najsłynniejsze zdanie komisarza, którego grał Jerzy Stuhr, czyli: "Ty Ryba, wzywam was akwarium", to nie byłoby żadnej zabawy. 9. "Kiler" to kopalnia cytatów, dlatego filmowi poświęcimy jeszcze jedno pytanie. Z czyich ust padały te słowa: "Idź mi z tą wichurą!"; "Co oni mnie tu Empik z domu robią?!"; "Czy tobie czasem, Wąski, sufit na łeb się nie spadł?"? Stefan "Siara" Siarzewski Stefan "Siara" Siarzewski Następne pytanie Janusz Rewiński w roli gangstera "Siary" zapisał się w polskim kinie, ale niedługo po nakręceniu drugiej części hitu, usunął się całkiem w cień. 10. Czas na nieco zagadkowe cytaty: "Hejkum kejkum, Olo, ratuj!", "Cafe Biba, bekonik, dużo wody, kranowej!", "Mam Kingsajz!". Która z postaci filmu "Kingsajz" to mówiła? Adam Haps Następne pytanie Grzegorz Heromiński wcielił się w postać naukowca, który przełamał monopol na "kingsajz". Film Juliusza Machulskiego miał szereg nawiązań do innych komedii reżysera. 11. W komedii "Vabank" jeden z bohaterów mówił: "Jak to się wszystko uda, to się chyba upiję" czy "Kwinto na powietrzu. Aż przyjemnie popatrzeć". Który? Duńczyk Następne pytanie W rolę Duńczyka wcielił się Witold Pyrkosz. 12. A teraz czas na "Samych swoich". "Podejdź no do płota, jak i ja podchodzę", "Ja człowiek rzetelny – u mnie słowo droższe pieniędzy", "No wołaj kota, u nas dzisiaj robi!". To powiedział... Kazimierz Pawlak Następne pytanie Przed Muzeum Kargula i Pawlaka w Lubomierzu znajduje się rzeźba Pawlaka, którego grał Wacław Kowalski. 13. To będzie chyba bardzo proste. "Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?"; "Czekam na psa jak na wykonanie wyroku, bo on już zapadł tam, na peronie", "Żeby nie jeść samotnie, jem z telewizorem". Który aktor wypowiedział te kwestie w "Dniu Świra"? Marek Kondrat Następne pytanie "Dzień Świra" określa się mianem portretu Polaka XXI w. 14. Jak się nazywa aktorka, która w filmie "Galimatias, czyli kogel-mogel 2", mówiła: "Marian, tu jest jakby luksusowo"; "Przecież pani Kasia jest już mężatką, a jej mąż jest tu jakby obecny…", "Boże, jak oni jeżdżą w tym kraju!"? Ewa Kasprzyk Następne pytanie "Marian, tu jest jakby luksusowo" to zdanie, które wiele z nas wypowiada... na wakacjach. 15. A na koniec mocne uderzenie. Nie zdradzimy tytułu filmu, ale pewnie poznacie. Jak nazywa się aktor, który wypowiedział te kwestie: "Jestem synem króla sedesów. To wysoko postawiona poprzeczka"; "Bunkrów nie ma, ale też jest za***iście"; "Jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi, ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno za***iście, ale to za***iście ważne pytanie – co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić"? Tomasz Bajer Następne pytanie Słowa te oczywiście wypowiedział filmowy Laska w obrazie "Chłopaki nie płaczą". Twój wynik: Poniżej oczekiwań No niestety, tym razem się nie udało. Ale nic straconego. Wszak, od czego jest Plejada z przebogatą bazą informacji ze świata show-biznesu?! Tylko przybywać i czerpać! Twój wynik: Połowa sukcesu Należy ci się uznanie, ponieważ na wiele pytań znałeś odpowiedź. A jednak wciąż jest niedosyt, bo mogło być naprawdę lepiej. I będzie! Jeśli będziesz regularnie odwiedzać Plejadę! Twój wynik: Brawo! Świetna znajomość cytatów z polskich kultowych filmów! Gratulujemy i zachęcamy do częstego odwiedzania Plejady, gdzie zawsze można znaleźć najlepsze treści! Data utworzenia: 17 lipca 2022 16:00 To również Cię zainteresuje
Nakon ubedljivog rediteljskog prvenca Welcome to Zombieland, sa velikom pažnjom se očekivao sledeći film Ruben-a Fleischer-a. Radi se o ekranizaciji romana
Kiler - polska komedia sensacyjna w reżyserii Juliusza Machulskiego, wyprodukowana w 1997 roku. Opowiada o losach Jurka Kilera - warszawskiego taksówkarza, który został pomylony z groźnym gangsterem. Film doczekał się kontynuacji w postaci filmu Kiler-ów 2-óch. Opis W centrum Warszawy zostaje zabity gangster Andrzej G Gilotyna wśród ludzi obserwujących to zdarzenie jest taksówkarz Jerzy Kiler który później wozi kierowcę do domu. Nazajutrz Ferdynand Lipski i Stefan Siara Siarzewski otrzymują połowę banknotu Peso Kolumbijskich które muszą dać w piątek panu Waldkowi w Cargo na lotnisku Okęcie. Rankiem do kamienicy w której mieszka Jerzy Killer przyjeżdża brygada antyterrorystyczna która została wezwana przez mężczyznę który znalazł w taksówce Kilera karabin z którego zabito Gilotynę, antyterroryści budzą Kilera aresztując go. O aresztowaniu Kilera dowiaduje się dziennikarka Naszej TV Ewa Szańska. Kilera przesłuchują Komisarz Ryba, Mioduch i prokurator którzy zaskarżają go o to że popełnił wiele morderstw na gangsterach. Kiler nie mając na sobie udowodnić to że jest niewinny trafia do więzienia gdzie zaprzyjaźnia się z współwięźniami. Dziennikarka Ewa chce przeprowadzić wywiad z Kilerem choć naczelnik więżenia początkowo nie chce się zgodzić, w czasie wywiadu Kiler wymyśla dziennikarce różne historie. Siara oglądając wywiad z komisarzem Rybą dowiaduje się że wśród ludzi współpracujących z Kilerem jest sam Siara, wściekły gangster wyrzuca telewizor do wody. Współwięźniowie proszą Kilera aby coś zrobił z współwięźniem Uszatem który dokucza innym więźniom, gdy Uszat chce zjeść zupę Kilera, dusi się i traci przytomność, okazuje się że połknął solniczkę. Gdy Kiler zostaje przewieziony do miejsca odosobnienia nagle konwój zatrzymuje się z powodu pęknięcia pompy paliwowej, gdzie przyjeżdżają ludzie Siary którzy mówią że są z UOP-u i proszą o to aby im dali Kilera, policjanci się zgadzają, gdzie Kiler trafia do willi Siary. Komisarz Ryba dowiaduje się że Kiler został uwolniony przez ludzi Siary. Tymczasem gdy Kiler bawi się w towarzystwie prostytutek dostaje 2 zlecenia od Siary, pierwsze zlecenie to zabicie dziennikarki Ewy Szańskiej a drugie to zabicie Ferdynanda Lipskiego który ma połówkę banknotu Peso Kolumbijskich. Tymczasem generał policji każe Komisarzowi Rybie aby znalazł Kilera. Kiler dostaje pieniądze, samochód i mieszkanie gdzie też kupuje kasety z filmami sensacyjnymi aby być prawdziwym mordercą, gdy idzie do baru dowiaduje się że jest poszukiwany gdzie przez przypadek obezwładnia pracowników baru, informację o tym zdarzeniu dostaje komisarz Ryba który postanawia przyjąć do współpracy Wąskiego - człowieka Siary. Kiler idzie do domu Ewy gdzie ją obezwładnia, gdzie postanawia jej nie zabijać, mówi jej że nie jest mordercą a zwykłym taksówkarzem, dziennikarka jej nie wierzy gdzie Kiler mówi jej że dostał zlecenie zabicia Lipskiego. Ryba spotyka się z Wąskim gdzie mówi mu żeby mówił co robi Siara i Kiler. Do Kilera przychodzi Gabrysia żona Siary, która mu mówi kim jest Siara, Kiler daje jej 300$ na różne wydatki, Gabrysie zauważa Ewa. Kiler w przebraniu dostawcy Pizzy przychodzi do biura Lipskiego że mu mówi że Siara wydał na niego wyrok, Lipski każe Kilerowi aby zabił Siarę co sprawa się komplikuje. Kiler postanawia pójść do Kudłatego, byłego współwięźnia który wraz z Jerzym i Ewą kręcą film który przypomina informację ze serwisu informacyjnego w którym podają informację o wypadku samochodowym w którym zginął Lipski. Kiler podrzuca Siarze film który nagrał gdzie potajemnie wkłada do odtwarzacza gdzie pokazuje Siarze film, Siara jest zadowolony z wykonania zadania gdzie daje mu połówkę Peso Kolumbijskich. Wąski mówi Rybie gdzie mieszka Kiler, gdzie Ryba wraz z Brygadą Antyterrorystyczną wkracza do mieszkania Kilera, ale Kiler ucieka gdzie zastaje w samochodzie Wąskiego który mu mówi że to on go wsypał, wściekły Kiler wyrzuca Wąskiego z Samochodu. Kolejnym zadaniem Kilera jest pokazanie Lipskiemu zwłok Siary, gdzie Kiler podaje do kawy środek nasenny gdzie Siara zasypia. Kiler z pomocą Ewy i charakteryzatora podobniają Siarę wyglądającego na nieżywego. Lipski jest zadowolony z wykonania zadania, gdzie daje Kilerowi swoją połówkę Peso kolumbijskich. Dochodzi do Strzałów w których strzelają się ludzie Siary i Lipskiego, całe te zdarzenie filmuje Ewa, gdzie dochodzi też do spotkania Siary i Lipskiego którzy się biją, gdzie zostają aresztowani przez Rybę, gdy Gabrysia zauważa aresztowanego Siarę to mdleje. Gdy Kiler idzie na Cargo to zastaje mężczyznę, którego podwoził w dzień gdy zabito Gilotynę, a także co wsypał Kilera o zabójstwo, okazuje się że to prawdziwy Kiler który jest zły że zabawił się jego kosztem, gdy chce zabić Jerzego Kilera to aresztuje go Ryba, który informuje media że pomylił się ze aresztował niewinnego Kilera. Kiler z Ewą idą na Cargo, gdzie dostają dużo pieniędzy, gdzie myślą co z pieniędzmi zrobić?. Gdzie na końcu dowiadujemy się że Killer pieniądze przekazał polskiej kinematografii, a potem żałował. Ciekawostki W filmie wystąpił muzyk grupy Perfect Zbigniew Hołdys wraz ze synem Tytusem oraz Olaf Lubaszenko jako on sam. W role Uszata wcielił się Polski sportowiec Władysław Komar. Obsada Cezary Pazura - Jerzy Kiler Małgorzata Kożuchowska - Ewa Szańska Jerzy Stuhr - komisarz Jerzy Ryba Janusz Rewiński - Stefan "Siara" Siarzewski Katarzyna Figura - Gabrysia Siarzewska Jan Englert - Ferdynand Lipski Krzysztof Kiersznowski - Wąski Marek Kondrat - dyrektor więzienia Mieczysław Klonisz Sławomir Sulej - Kudłaty Szymon Majewski - Mioduch Maciej Kozłowski - prokurator Sławomir Orzechowski - prawdziwy Kiler
Obsah filmu Kiler. V ironické komedii je hlavní postavou sympatický, ale plachý a nesmělý taxikář Jurek (Cezary Pazura). Patří k lidem, které pronásleduje věčná smůla, ale to platí jen do dne, kdy je omylem zatčen. Náhle je považován za drsného gangstera mezinárodní úrovně, za vraha známého pod jménem Kiler.
Nie żyje Krzysztof Kiersznowski. Słynny aktor ma ogromny dorobek filmowy i teatralny. Jednak mało kto wie, jak bardzo dramatyczna była jego ról Kiersznowskiego na zawsze zapadło w pamięci polskich widzów. Polacy do dziś cytują dialogi Wąskiego z filmu „Kiler” i Nuty z produkcji „Vabank”.Niewiele osób wie, jak burzliwą i ponurą młodość miał aktor. W 2019 roku, na trzy lata przed śmiercią, Kiersznowski udzielił wywiadu dla Wyznał w nim, że niewiele brakowało, a trafiłby do Kiersznowski: jaki był za młodu?Kiersznowski w jednym z ostatnich filmów „Underdog” gra komendanta policji, ratującego głównego bohatera z tarapatów. Jednak w życiu było mu bliżej do zdecydowanie do postaci Wąskiego, jednego z pomocników gangstera Siary. Aktor w wywiadzie dla wyznał, że 16 roku życia bywał bardzo agresywny i dużo czasu spędzał na ulicy. Dwa razy powtarzał klasę „za nieuctwo”. Kiersznowski tak wspomina tamten czas:– Gdy skończyłem 16 lat, całkiem mi przeszło. Dzięki Bogu, bo wszyscy moi koledzy z podwórka albo już nie żyją, bo umarli z nędzy czy przez wódkę, albo siedzą w więzieniu. Dwóch zmarło właśnie w sprawiło, że się zmienił? Powodem okazała się miłość – pewnego razu, zamiast na ustawkę „z chłopakami z Woli” poszedł na randkę. Spotkanie okazało się na tyle udane, że przyszły aktor spotkał się z nią kolejnego dnia – i tak codziennie przez następne dwa dziewczyna uratowała go przed popadnięciem w poważne kłopoty. Aktor dodał w wywiadzie trzeźwo:– Mogłem skończyć w więzieniu, a co najmniej w poprawczaku. Tylko dwóch nas się z tego podwórka uchowało – mój kolega, który został taksówkarzem, dziś już na emeryturze, i całkiem nieźle mu się powodzi, i ja. Źródło: polecane przez redakcję Lelum:Cała w emocjach Jolanta Kwaśniewska nagle zabrała głos. Polacy wstrzymali oddechRyszarda Kotysa z żoną dzieliła gigantyczna różnica wieku. Niebywałe, kim jest kobietaFatalne wieści dla palaczy. Wkrótce cena paczki może wynieść ponad 20 zł
Prawo i Sprawiedliwość walczy o wygraną. W poniedziałek wypuścili nowy spot wyborczy, w którym gangster z filmu Killer - Siara (Janusz Rewiński) - pokazuje biednemu Polakowi wizję kraju po wygranej KO. Są tu dziecięce rowerki bez kółek (bo Schetyna zabrał 500 plus) i wysokie schody (bo podniósł podatki).
Słownik Określeń KrzyżówkowychLista słów najlepiej pasujących do określenia "gangster z filmu killer":ZABÓJCASIARAMORDERCANAPASTNIKZAMACHOWIECKILERCAPONEOLSENEGONBANDYTAFANTOMASKANALIAŁOBUZŁAJDAKWĄSKIHOLOUBEKOKUPPODEJRZANYZABÓJCYZŁODZIEJSłowoOkreślenieTrudnośćAutorEGON... Olsen, filmowy gangster★★★MAYOArchie, reż. filmu "Zanurzenie alarmowe"★★★★sylwekOLSENgangster z duńskiego filmu★★★SIARAgangster w dresie z "Kilera"★★WĄSKIgangster z "Kilera"★★★BOUGHTtytuł filmu, reż. Archie Mayo★★★★sylwekCAPONEAl, gangster z Chicago★★★GRUCHAgangster z "Chłopaki nie płaczą"★★★ODWAGAtytuł filmu, reż. Archie Mayo★★★★sylwekSIEGELBugsy, amer. gangster żydowskiego pochodzenia, zastrzelony w 1947r.★★★★mariola1958BANDYTAopryszek, gangster★★★BROMSKIreżyser filmu "Sztuka kochania"★★★★MAFIOSOsycylijski gangster★★★ALPHONSE... Capone, słynny gangster★★★McGremlinFANTOMASgangster z franc. filmów★★★MAUROWIEtytuł filmu, reż. Arne Mattsson★★★★sylwekMAZURSKYPaul, reż. filmu "Niezamężna kobieta"★★★★sylwekSVENGALItytuł filmu, reż. Archie Mayo★★★★sylwekVAXDOCKANtytuł filmu, reż. Arne Mattsson★★★★sylwekBORDERTOWNtytuł filmu, reż. Archie Mayo★★★★sylwek
Hasło do krzyżówki „gangster z filmu” w słowniku krzyżówkowym. W niniejszym słowniku krzyżówkowym dla wyrażenia gangster z filmu znajduje się tylko 1 definicja do krzyżówek. Definicje te zostały podzielone na 1 grupę znaczeniową. Jeżeli znasz inne definicje pasujące do hasła „ gangster z filmu ” lub potrafisz
Tomasz S. znany w półświatku jako Komandos, od 9 roku życia wychowywał się w domu dziecka. Swoją przestępczą karierę zaczynał wraz z braćmi Arturem i Piotrem M. znanymi jako Budynie. Jednym z pierwszych przestępczych działań Komandosa były napady metodą „na kontrolera biletów”. Tomasz S. wyciągał w komunikacji miejskiej legitymację kontrolera, po czym osobie niemającej biletu kazał wysiadać razem z nim. Następnie człowiek ten był przez niego napadany i okradany. Co ciekawe, nikt nie zgłaszał tych ataków ani do MZK, ani na policję. Później wraz z Budyniami dokonuje napadów na stołecznych listonoszy. W 1993 roku, wraz z Arturem, został skazany na 3 lata więzienia właśnie za napaść na pracownika poczty. Kiedy Komandos wyszedł po roku, na warszawskim Żoliborzu Stefan K. ps. Ksiądz, znany również jako Stefan, oraz Ślepak rozwijał właśnie swoją grupę przestępczą. Zarówno Tomasz S. jak i Budynie dołączyli do jego bandy. Grupa zajmowała się głównie ściąganiem haraczu od agencji towarzyskich i handlarzy z Żoliborza. Znaczne zyski przynosiło także kontrolowanie giełdy Wolumen – targowiska znajdującego się na terenie Bielan. W pewnym momencie szef ekipy trafił na kilka miesięcy do aresztu. Nastąpił wówczas rozłam w grupie i część jej członków Mariusz B. ps. Mario i Piotr W. ps. Łańcuch odłączyła się od niego i jako Młody Żoliborz, zaczęła prowadzić interesy na własną rękę. Kiedy Stefan wyszedł, został pobity przez młodych buntowników, czego nie zamierzał im podarować. Jedną z osób, które postawiły się wtedy staremu szefowi był Wojciech B. 22 października 1997 roku, został zastrzelony pod blokiem przy ul. Braci Załuskich. Tego dnia miał spotkać się z Łańcuchem. Zadzwonił nawet do niego, że już się zbliża na miejsce, jednak do celu nie dotarł – został zabity kilkoma strzałami z „cezetki”, a jego ciało runęło na ziemię, obok zaparkowanego właśnie BMW. fot. Zastrzelony Wojciech B., mat. policyjne Osobami podejrzanymi o dokonanie tamtej zbrodni byli od początku, widziani przez wielu świadków dwaj mężczyźni, którzy tego dnia w uniformach miejskich służb grabili liście w pobliżu miejsca zbrodni. Naoczny świadek zeznał, jak w chwilę po strzelaninie widział mężczyzn w zielonych kombinezonach, którzy wybiegli od strony ul. Braci Załuskich, wsiedli do Poloneza o numerach WFG 3259 i odjechali z piskiem opon. Co ciekawe ten sam świadek raz jeszcze tego dni widział podejrzanych, kiedy to na Trasie Toruńskiej pchali swojego Poloneza, który uległ awarii. Jeszcze wieczorem, w dniu zabójstwa policjant z Wydziału Kryminalnego KSP ustalił, że za zbrodnią stoją Tomasz S. Komandos uważany za prawą rękę Stefana i Artur H. Czacha, oraz że obaj mężczyźni ukrywają się w bloku na tyłach Komendy Głównej Policji, przy ulicy Broniwoja 6. W nocy dokonano zatrzymań. Biegli szybko odnaleźli odciski obu panów na karoserii i wewnątrz poszukiwanego Poloneza, a dodatkowo na magazynku znalezionym na miejscu zbrodni odcisk palca Komandosa. Obaj mężczyźni trafili do aresztu. 17 stycznia 2000 roku Komandos stracił swojego szefa. Tego dnia Ksiądz został zastrzelony w swoim własnym lokalu „Techno PAB” znajdującym się na Żoliborzu. Tomasz S. w nie do końca jasnych okolicznościach opuścił areszt po 3,5 roku, 15 marca 2001 roku. Na wolności zastał już całkiem nową rzeczywistość. Nie było już jego szefa, gang pruszkowski i grupy wołomińskie były mocno rozbite, a w mieście zaczęły kształtować się nowe układy. Do głosu dochodzili teraz Korek z Mokotowa i Szkatuła. Żoliborz podzielili między siebie Szymon z Łomianek – także były człowiek Stefana i Łańcuch. Komandos zabrał się za odpracowywanie straconego czasu. Porozumiał się z grupę nowodworską i Młodym Klepakiem, synem bossa Wołomina – Mariana K., zastrzelonego w Gamie w 1999 roku. Rok po wyjściu kontrolował już znaczną część Żoliborza, ale miał apetyt także na tereny kontrolowane przez Korka czy Szymona z Łomianek. Zależało mu przede wszystkim na przejęciu trzymanego przez Szymona bazaru Wolumen, na którym handlowano na potęgę nielegalnym towarem czy pirackim oprogramowaniem. Właśnie w sprawie porozumienia się co do Wolumenu, panowie mieli się spotkać w Centrum handlowym Klif. Szymon miał się wreszcie zdeklarować czy odda dobrowolnie targowisko w ręce ludzi Komandosa. Bazar i tak nie przynosił już takich zysków, jak kilka lat temu. Coraz częściej pojawiała się tam policja a ludzie, zamiast kupować kradziony sprzęt, woleli kupować na raty. 31 maja 2002 roku w Klifie znajdującym się na warszawskiej Woli, przebywało sporo osób. Były godziny popołudniowe i część osób zawitała tam na obiad, inni robili zakupy przed dniem dziecka. W restauracji Wiking na pierwszym piętrze galerii handlowej zjawili się Artur Budyń, Krzysztof B., Artur N. ps. Jogi oraz Komandos. Po chwili zjawił się Szymon. Komandos odszedł z nim na bok i po niedługiej rozmowie panowie się pożegnali. Komandos wrócił do kolegów, a Szymon opuścił centrum handlowe. fot. Klif, google maps Po kilkunastu minutach do Komandosa i kompanów, szybkim krokiem podszedł mężczyzna z wyciągniętą ręką, w której trzymał pistolet z pokaźnym tłumikiem. Napastnik zaczął strzelać, a zaskoczeni mężczyźni próbowali uciec i ukryć się przed jego kulami. Udało się to tylko Jogiemu i Komandosowi. Tomasz S. zbiegł na podziemny parking, i ku jego zdziwieniu spotkał się tam ponownie z mężczyzną, który przed chwilą strzelał. Zabójca miał wówczas grzebać przy pasku od spodni, jakby próbując wydobyć broń, a Komandos w tym czasie pobiegł na postój taksówek, wpadł do jednej z nich i ruszył w kierunku Żoliborza. Jego granatowe BMW zostało na parkingu pod Klifem. Postrzelony Jogi, doszedł do zdrowia w szpitalu, Artur M. ps. Budyń i Krzysztof B. zginęli w wyniku odniesionych ran. Strzelanina w biały dzień wewnątrz pełnej ludzi galerii handlowej wywołała oburzenie mediów i społeczeństwa. Policja uruchomiła nawet specjalną linię telefoniczną pod nazwą „Razem pokonać przemoc”, na którą mogli zgłaszać się anonimowo wszyscy, którzy mają jakieś informacje o zdarzeniu. Okazało się to jednak nie wypałem, gdyż wydzwaniali głównie żartownisie lub osoby podające, jak się później okazało zupełnie zmyślone informacje. Po akcji w Klifie podejrzenia padły przede wszystkim na Szymona, który miał powód, aby pozbyć się Komandosa. Na jego niekorzyść przemawiał też fakt, że opuścił towarzystwo krótko przed strzelaniną. Szymon z kolei w swojej wersji obciąża Komandosa, twierdząc że nie miał z nim żadnego poważnego zatargu, za to Tomasz S. winny był Budyniowi pieniądze, których nie zamierzał oddać. Według Szymona Komandos dogadał się z Rafałem S. ps. Szkatuła, który z kolei miał się obawiać osoby Budynia i razem zaplanowali jego egzekucję. Swoją hipotezę podpiera stwierdzeniem, że skoro zamach był na Komandosa to dlaczego kiler nie strzelał najpierw do Komandosa a do jego kolegów. Prokuratura jednak przychyliła się do pierwszej wersji. Poparł ją także niejaki Kima, członek gangu Szkatuły, który poszedł na współpracę z organami ścigania. Według jego zeznań, na zabójstwo Komandosa złożyli się Szymon, Szkatuła i Darek Bródnowski. Przekazali oni Kimie broń i zaoferowali za wykonanie roboty 8. tys. dolarów. Kima zlecenia jednak nie wykonał, a przejął je prawdopodobnie Ahmatov Szarani, Czeczen znany jako Szach. Według policji zabójca na zlecenie działający dla polskich grup przestępczych. Mimo nagrań z monitoringu i zeznań licznych świadków, do zabójcy nie udało się dotrzeć. Komandos uniknął śmierci w Klifie, jednak nie pozostało mu wiele czasu. 13 sierpnia, późnym wieczorem zjawił się swoim BMW serii 7 na stacji benzynowej, przy ul. Radzymińskiej 96. Świadkowie zdarzenia zapamiętali, że tego wieczoru zatankował auto, kupił kilka kart telefonicznych i napoje energetyczne, po czym udał się do miejsca, gdzie znajduje się odkurzacz. Kiedy odkurzał samochód, za jego plecami stanął wysoki szczupły mężczyzna w długim, jasnym płaszczu przeciwdeszczowym i oddał kilka strzałów, celując w plecy ofiary. Tomasz S. w dniu zabójstwa miał 34 lata. Z policyjnej notatki z tego zdarzenia wynika, że miało ono miejsce ok. godziny Na miejscu zjawiła się karetka z lekarzem, który stwierdził zgon, a także przewodnik z psem tropiącym, który zaczął prowadzić wzdłuż pobliskich torów, jednak ślad w pewnym momencie się urwał. fot. Piotr M. ps. Budyń, kadr z filmu „Nauka chodzenia”, 2016, reż. Marcin Kopeć Po zabójstwie Tomasza S., Piotr Budyń, próbuje jeszcze pomścić swoich ludzi i wraz z grupą nowodworską organizuje zamach na Szymona. Umawia się z nim na spotkanie, jednak plan okazał się niewypałem. Nowodworscy widząc auto Szymona, zaczęli do niego strzelać już w czasie jazdy, dzięki czemu niedoszła ofiara miała okazję uciec. Mimo to zorganizowano jeszcze jedno spotkanie. Tym razem ranny zostaje człowiek nowodworskich, niejaki Obój. Trafia do szpitala Bielańskiego, jednak nazajutrz ludzie Szymona wkraczają do budynku i dobijają przeciwnika kilkoma strzałami z broni z tłumikiem. Po wszystkim przeskakują przez szpitalne ogrodzenie, pokonują lasek i przez nikogo niezatrzymywani wsiadają do czekającego auta. Odwetu na Szymonie nie było, ponieważ w 2003 r. zatrzymała go policja. Za udział w gangu, wymuszenia i podżeganie do zabójstwa Komandosa został skazany na siedem lat więzienia. Został także małym świadkiem koronnym. Jak sam twierdzi, poszedł w „sześćdziesiątkę” po tym, jak Szkatuła groził jego dziecku i żonie nożem – „Byłbym gotów zostać skazany na dożywocie, byleby dano mi szansę zostać sam na sam ze Szkatułą” – mówił później. Obiecał zemstę i dokonał jej zeznając przeciwko Rafałowi S. W kwietniu 2019 roku, w nie do końca jasnych okolicznościach popełnił samobójstwo, strzelając sobie dwukrotnie w brzuch rewolwerem czarno prochowym. Mimo iż twierdził, że obecnie działa legalnie w ostatnich miesiącach życia usłyszał kilka zarzutów o przestępstwa gospodarcze i posiadanie narkotyków. Nie żyje także Czacha, wspólnik Komandosa. Jego ciało na terenie Twierdzy Modlin odnaleziono w 2006 roku. Piotr M. ps. Budyń wyszedł z ciężkiego uzależnienia od narkotyków. Jest bohaterem filmu dokumentalnego Marcina Kopecia z 2016 roku pt. „Nauka chodzenia” . W 2019 roku ukazała się także książka pt. „Ostatni”, gdzie dziennikarka i pisarka Marzena Matuszak, wraz z Piotrem M. przypominają jego dramatyczną historię. Szymon z Łomianek, którego tożsamość przez większość odcinków była ukrywana, pojawiał się w serialu dokumentalnym TVP, „Miasto Gniewu”. Temat strzelaniny w Klifie poruszono także w 12 odcinku serialu „Pitbull”. Egzekutora z Klifu oraz zabójcy Komandosa do dziś nie ustalono.
Kiler zawitał do San Andreas!cutscen: https://youtu.be/pokZuChcmfcKiler: https://youtu.be/1XBeRZVglmEMuzyka: Elektryczne Gitary - Co Ty Robisz tu
Szef Orlenu wielokrotnie podkreślał, że nie ma sobie nic do zarzucenia, nigdy nie został skazany. Sejm ma wysłuchać w czwartek wieczorem - na wniosek klubu KO - informacji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry na temat działań podejmowanych przez prokuraturę we wszystkich sprawach, w których podejrzanym lub oskarżonym był obecny prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Punkt ten dość niespodziewanie znalazł się w porządku czwartkowych obrad Sejmu. Gdy Sejm głosował nad tą kwestią w środę, ponad 100 posłów nie zdążyło wziąć udział w głosowaniu, w efekcie czego opozycji udało się poszerzyć porządek obecnego posiedzenia izby o ten punkt. Informacja ma zostać zaprezentowana po godz. 22. Posłowie Koalicji Obywatelskiej liczą, że minister Ziobro przedstawi "Polkom i Polakom prawdziwą historię Daniela Obajtka". Ta historia jest znana prokuraturze od wielu lat. Ta prawdziwa historia została w sposób precyzyjny opisana w akcie oskarżenia, który prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim skierowała do sądu w Sieradzu. Tam znajdziemy odpowiedzi na wszystkie pytania, które przez ostatnie wiele tygodni były często tutaj zadawane - przekonywał poseł KO Marek Sowa. Wyraził też nadzieję, że dzięki czwartkowej informacji Polacy dowiedzą się, jak i dzięki komu "człowiek o tak mrocznej przeszłości" może kierować największą polską spółką paliwową. "Wydaje się, że jeśli tylko niewielka część z tych wszystkich informacji byłaby prawdą, to dyskwalifikuje to taką osobę do pełnienia jakichkolwiek funkcji" - zaznaczył Sowa. Sprawa szefa Orlenu nadaje się na scenariusz dobrego filmu kryminalnego" Michał Gramatyka (KO) ocenił, że sprawa szefa Orlenu "nadaje się na scenariusz dobrego filmu kryminalnego". W tej sprawie jest wszystko - są koperty wypchane pieniędzmi, są spotkania w małopolskich hotelach i restauracjach. W tej sprawie są gangsterzy, tacy jak z filmu "Kiler", tylko dużo groźniejsi, bo nie tylko grozili, ale również bili. W tej sprawie jest ulubione przestępstwo państwa PiS, czyli fałszowanie faktur, zawyżanie wartości towarów. Na tej sprawie oskarżony Obajtek miał dorobić się co najmniej 800 tys. złotych - tyle wynika z aktu oskarżenia - wskazał poseł KO. Jak dodał, akt ten, który kilka lat temu trafił do sądu, został wycofany w celu uzupełnienia materiału dowodowego przez prokuraturę. Sprawę jednak cichaczem umorzono, a prokuratorzy, którzy wnieśli do sądu ten akt oskarżenia, mieli bardzo poważne problemy, bo wobec prokuratorów toczyło się postępowanie o przekroczenie uprawnień. To postępowanie również po cichutku umorzono, dlatego że prokuratura, która je prowadziła, nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego, czyli śledczy wykonali swoją robotę dobrze - podkreślił Gramatyka. On również wyraził nadzieję, że podczas informacji w Sejmie uda mu się dowiedzieć trochę więcej na temat tego śledztwa. Podziękował też posłom PiS, którzy nie wzięli udziału w środowym głosowaniu, umożliwiając organizację w Sejmie dyskusji na temat przeszłości prezesa Orlenu. Wraca sprawa Obajtka O zarzutach wobec Obajtka przed laty informowały media. Według "Newsweeka", na Obajtku ciążyły trzy zarzuty. Pierwszy jest związany z jego działalnością w samorządzie w Pcimiu - miał przyjąć 50 tys. zł łapówki w zamian za wpływ na wyniki przetargu na budowę kanalizacji. Pozostałe dwa to wynik jego pracy w firmie Elektroplast, gdzie Obajtek miał narazić spółkę na stratę blisko 1,5 mln zł i wyłudzić niemal 800 tys. zł. Według mediów, proces nie mógł się rozpocząć przez trzy lata, bowiem na rozprawy nie stawiali się oskarżeni. Ostatecznie Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim wycofała we wrześniu 2016 r. akt oskarżenia w celu jego uzupełnienia nowymi dowodami. Śledczy z Piotrkowa nie dokończyli sprawy; wątki dotyczące Obajtka zostały przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, która w 2017 roku umorzyła śledztwo przeciwko Obajtkowi, który był wtedy prezesem grupy energetycznej Energa Prokuratura wykluczyła możliwość jego udziału w jakimkolwiek przestępstwie, a prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie w postanowieniu o umorzeniu śledztwa dowodził, że zeznania osób, które pomawiały prezesa Obajtka, były niewiarygodne. Kilka miesięcy temu "Gazeta Wyborcza" pisała o majątku szefa Orlenu, jego licznych nieruchomościach. W połowie marca jego pełnomocnik Maciej Zaborowski wniósł do CBA o kompleksową kontrolę majątku i oświadczeń majątkowych w imieniu swojego klienta, zapewniając, że nie ma on nic do ukrycia. CBA zapowiedziało w marcu, że podejmie czynności w sprawie kontroli majątku i oświadczeń majątkowych prezesa PKN Orlen. Podało też, że dwukrotnie w przeszłości badało jego oświadczenia majątkowe. Pod koniec marca kilka portali internetowych opublikowało szczegóły dotyczące majątku szefa Orlenu. Z podsumowania, które sporządził portal wynika, że w latach 1998-2020 Obajtek "miał zarobić prawie 7 mln zł, a na zakup działek i nieruchomości wydać niecałe 6 mln zł". Około 2 mln zł szef Orlenu miał pożyczyć od banków lub znajomych. Informacje te przekazał wówczas części mediów mec. Zaborowski. Daniel Obajtek wielokrotnie podkreślał, że jest niewinny. W marcowym wywiadzie dla PAP, udzielonym tuz po publikacjach GW", mówił: "Prawda jest taka, że w prokuraturze nie toczą się przeciwko mnie żadne postępowania. Wszystkie sprawy sądowe, dotyczące wydarzeń, którymi manipuluje +Gazeta Wyborcza+, zostały prawomocnie rozstrzygnięte na moją korzyść".
.