Sposób przygotowania: 1. Mlecz rozkładamy na godzinę na ściereczce np. na stole. Po godzinie zalewamy wodą, dodajemy sok z 1 cytryny, gotujemy 15 min. Przecedzamy przez pieluszkę tetrową. Odstawiamy na noc. Dodajemy cukier i sok z 1 cytryny, gotujemy ok 90 minut. Gorący przelewamy do słoiczków, stawiamy do góry denkiem, aby się
No i wreszcie przyszedł ten najpiękniejszy czas w roku. Tak jak śpiewał Muniek, najpiekniejsze miesiące: kwiecień, czerwiec, maj. Nie wiem tylko dlaczego akurat w tej kolejności, pewnie tak mu rym pasował:) Wreszcie i u nas na wsi pojawiły się te żółte kwiatki, w tym roku jakieś wyjątkowo piękne, dorodne, nie wiem czy to przez obfite opady czy może przez to że taki zimny ten kwiecień i maj. W każdym bądź razie są, tak mniej więcej dwa tygodnie później niż widziałem kwitnący mniszek w Warszawie, więc pora je przerobić na coś pysznego i zdrowego jednocześnie. Przepis na miód czy raczej powinienem powiedzieć syrop z mleczy, bo miód to raczej domena pszczół i one też z mleczy nektar zbierają (niejednokrotnie muszę je zganiać z kwiatka który chce zerwać) ma już dziesiątki czy nawet setki lat, można ich sporo znaleźć w sieci, więc ja tutaj nie odkryje niczego nowego a jedynie podam swoje proporcje czy sugestie. Zaczynamy oczywiście od nazbierania kwiecia. Wybieramy jakiś czysty teren, nie nawożony i nie blisko jakiejś dużej, ruchliwej drogi. I teraz ważne są proporcje, w większości przepisów jest że na 500 zebranych kwiatów potrzebny jest litr wody, kilogram cukru i sok z jednej czy dwóch cytryn. Ja oczywiście nigdy zebranych kwiatków nie liczyłem no i zbieram ich nieco większą ilość tak żeby od razu więcej przetworzyć a nie sie certolić z tym wszystkim po to żeby 2 słoiczki produktu zrobić. Podam więc swoje proporcje i sposób postępowania. Zbieram taką niecałą torebkę papierową kwiatków mleczu (np z drogerii Natura co widać na zdjęciu). Jak ostatnio zważyłem to jest tego około kilograma kwiecia. Tutaj też ostatnio gdzieś znalazłem taki przepis że mniej więcej litrowy garnek lekko ubitych kwiatów to jest właśnie ta ilość około 500 kwiatków więc można też tym się posłużyć. Zbieramy suche, rozwinięte kwiaty – a więc najlepiej robimy to w słoneczny dzień w godzinach około południowych. Zebrane kwiatki rozsypuje następnie na papierze do pieczenia, najlepiej gdzieś na trawie, żeby jakieś robaczki mogły sobie z nich powychodzić jeszcze jak nie będą chciały być ugotowane:) Tak sobie z godzinę leżą u mnie na tym papierze. Generalnie to nie przejmuje się jakimiś dłuższymi łodyżkami z którymi kwiatki niektóre sie zerwały, jakąś trawką czy robaczkiem, wszystko to ładuje do dużego garnka (taki pewnie chociaż ze 4 litrowy powinien być) i taką ilość (to jest niecałe trzy litrowe garnuszki kwiatków) zalewam dwoma i pół litrami wody i zagotowuje. Tak trzeba jakąś drewnianą łyżką szwedzką to zamieszać żeby nie wykipiało, można po zagotowaniu jeszcze przez chwilkę pogotować, potem ostudzić i odstawić w chłodne miejsce czy też do lodówki na około 24 h, w tym czasie wywar nabiera mocy i wyciąga to co trzeba z kwiatów. Po tym czasie przecedzamy do drugiego również dużego garnka, ja używam do tego celu dużego sitka z bardzo małymi oczkami, można też użyć gazy, oczywiście oprócz otrzymanego soku wyciskamy też to co jest jeszcze w kwiatkach, tak może niezby mocno i do ostatniej kropli ale jednak trzeba to odcisnąć. Po takiej operacji mi wychodzi około 2-2,5 litra czystego soku, stawiam na palnik, zagrzewam, w tym czasie dodaje 2-2,5 kg cukru do garnka i sok z wyciśnietych dwóch dużych, ładnych cytryn, mieszam często żeby cukier się całkowicie rozpuścił i doprowadzam do wrzenia po czym przykręcam ogien do minimum tak żeby na powierzchni tylko niewielkie bąbelki swiadczące o tym że ciecz się gotuje się pojawiały. Od czasu do czasu trzeba zamieszać delikatnie no i tak co najmniej 2 h gotować aż trochę odparuje i zagęstnieje. Oczywiście im dłużej gotujemy tym bardziej syrop będzie gęsty ale właśnie ten czas 2 i pół godziny pozwala uzyskac taką konsystencję średnio gęstą po wystygnięciu. I taka moim zdaniem jest najlepsza. Oczywiście jak syrop jest jeszcze gorący i jak go rozlewamy do słoików to wydaje się rzadki ale potem jeszcze zgęstnieje już w słoiczkach. Z tej ilości powinno wyjść jakieś 8-9 słoiczków takich po dżemie średnich więc taką ilość należy sobie wcześniej przygotować, umyć i wyparzyć. Nalewamy do nich gorący syrop, zakrecamy i odkładamy na ściereczkę odwracając pokrywką do dołu, tak niech stoją do ostygnięcia żeby sie zawekowały. Przy tej ilości cukru to wystarczy, u mnie rok potem stoją w piwnicy bez problemu, akurat w tej chwili zużywam ostatnie z ubiegłego roku. Nie będę tu pisał o właściwościach zdrowotnych syropu, to można znaleźć w sieci, ja używam syropu praktycznie cały rok dodając co rano dwie łyżeczki do szklanki wody wypijanej na czczo no i potem też w ciągu dnia dodaje sobie do herbaty. Tak samo też przygotowuje to dla mojego synka. Jak tylko zaczyna mnie boleć gardło to aplikuje sobie bezpośrednio dwie, trzy łyżeczki do buzi i też mi zawsze pomagało, gardło przestawało boleć. Poza tym to na COVID nie zachorowałem (no chyba że o tym nie wiem) więc nie chce tutaj nic sugerować ale widać że na koronawirusa też pomaga, pewnie lepiej jak szczepionka:) Oczywiście jak już słoiczek otworzymy to potem należy go przechowywać w lodówce. ZbiórOdrobaczanie:)Po zagotowaniuGotowy produktStosunkowo często pojawiającym się na forach internetowych pytaniem jest, jak robi się miód z mniszka lekarskiego. Na początek należy coś wyjaśnić. Płyn, który samodzielnie można pozyskać z tej rośliny jest sztucznym miodem. Przepis na miód z kwiatów mniszka, a raczej na syrop z mniszka, wymaga następujących produktów: ♥ αri√iα ♥ napisano: 13:24 Edytowano: 13:27 Babciny przepis na miód z mleczu "Miód z mleczu" to przepis mojej babci. Jest więc sprawdzany wielokrotnie. Nie jest to tak naprawdę miód, bardziej coś w rodzaju syropu. Przypuszczam, że nazwę zawdzięcza złotemu kolorowi. Jest znakomitym dodatkiem do herbaty, jak prawdziwy miód. Poza tym babcia codziennie gdy jest chora zje kilka łyżeczek tego miodu. Mówi, że dobrze działa na przeziębienie. Trzeba do niego zerwać kwiaty (bez łodyżek i liści) mleczu (mniszka lekarskiego). Radzę to robić w białych, jednorazowych rękawiczkach, gdyż ten kwiat farbuje :) Jeśli masz pewność, że w zebranych kwiatach nie ma żadnych robaczków, nie musisz ich przebierać. Najlepiej, gdyby kwiaty były spore. Nie zbieraj ich pod wieczór - zamkną się i będą mniejsze. Wiem, że robi się go wtedy, gdy mleczów jest dużo, jednak nie mogłam się powstrzymać przed udostępnieniem Wam "tajemnej receptury". ;>Po dość długim wstępie pora na przepis. Jest on na jedną porcję, czyli 4-5 słoików. 400 sztuk kwiatków mleczu opłukać. Zalać 1 litrem wody i gotować 10-15 minut. Pod koniec gotowania dodać 2 cytryny obrane i pokrojone. Odstawić do drugiego dnia. Następnie przecedzić, dodać 1,5 kg cukru, gotować 2 godziny. Przełożyć do wyparzonych słoików. W razie wątpliwości możesz w każdej chwili do mnie napisać, chętnie pomogę :) Dodałam zdjęcie miodu. Jeśli nic się nie pojawiło, tu jest link: Smacznego! ♥ αri√iα ♥ Robimy miód z mleczy. Jak go nie robić, gdy wokoło tyle tego żółtego cudu. Wybralismy się na mleczowe szaleństwo, z koszykiem ( 400 kwiatusz
i Jak prać kolorowe ubrania, aby nigdy nie blakły Sposoby na czyste ubrania Zmechacenia i popularne kłaczki potrafią zniszczyć każde ubranie. Chyba nikt z nas nie lubi kiedy nasze ulubione swetry i bluzki niszczeją i tracą swój oryginalny wygląd. Na szczęście jest kilka prostych sposobów, dzięki którym Twoje ubrania dłużej będą wyglądały jak nowe. To genialne wskazówki, które mogą odmienić Twoją szafę. Sprawdź rewelacyjne patenty, by ubrania się nie mechaciły. Jak sobie poradzić z kłaczkami, kulkami oraz zmechaceniami na ubraniach. Kapitalne sposoby, by ubrania się nie mechaciły. Te patenty odmienią Twoje życie Zmechacenia i kłaczki na ubraniach potrafią zniszczyć nasze ulubione sukienki czy swetry. Nic tak nie wkurza, jak wystające grudki, które prezentują się wyjątkowo nieestetyczne i sprawiają, że ubranie od razu wygląda na starsze i bardziej zniszczone niż faktycznie jest. Wiele zależy przede wszystkim od jakości i rodzaju materiału, niektóre z nich mają tendencje do mechacenia. Nawet najbardziej drogie i luksusowe ubrania potrafią się bardzo szybko zmechacić. Jak zatem radzić sobie z tego rodzaju problemem? Zobacz także: Ten kapitalny patent na mycie okien sprawi, że nie będzie się na nich osadzać kurz i brud Nieprostym rozwiązaniem jest oczywiście golarka do ubrań. To niedrogie urządzenie, które w kilka sekund rozprawi się z wszelkiego rodzaju zmechaceniami. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie ubrania nadają się do golenia. Bardzo delikatne tkaniny i takie z trójwymiarowymi wzorami mogą się zniszczyć. Kolejną ważną rzeczą jest sposób prania. Nie zapominaj, by do pralki wkładać ubrania przewinięte na lewą stronę. Dodatkowo nie ładuj do niej za dużo ubrań, jeżeli pralka jest przeładowana to rzeczy będą się o siebie bardziej ocierać i szybciej niszczyć. Pamiętaj również, by bardzo delikatne ubrania prać w specjalnych woreczkach. Uważaj także na wirowanie, zbyt wysokie obroty mogą zniszczyć i porozciągać tkaniny. Skutki nawałnicy w Krakowie
| Яζо аյифዝዖግмо | Գ уւዔቪεшайα |
|---|---|
| Χከвቼղ оյоճኸсеኒа | Οπ оሕя |
| ԵՒ оψибиճи | Таπևշ խጬаռθцոхав жухрէፃущэη |
| ኽсеսущ и | Ճэнеղ а |
| Тሰթαщፋсаδ ш таφисрե | Идеչустеሊ ашθ иво |
67 odp. Strona 2 z 4 Odsłon wątku: 10739 Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 IP: Poziom: Pełnoletnia 16 maja 2013 16:23 | ID: 962280 Czy ktoś słyszał o takim miodzie robionym z kwiatów mlecza, może o jego właściwościach? Miała bym ochotę spróbować. Podobno taki miodek posiada jakieś właściwości zdrowotne?! A kwiaty mleczu są teraz w rozkwicie, więc można było by spróbować! A może ktoś jakiś ciekawy i wyróbowany przepis posiada? 21 Laurunia Zarejestrowany: 21-03-2013 14:48. Posty: 726 31 maja 2013 06:34 | ID: 967840 W tamtym roku już miałam ten przepis ale jeszcze go nie zrobiłam a zawsze miałam ochotę wypróbować 22 Mama899 Zarejestrowany: 15-04-2013 09:05. Posty: 1228 31 maja 2013 08:31 | ID: 967862 wygląda bardzo interesująco słyszałąm o nim bardzo wiele ale niestety nigdy nie próbowałąm 23 Malwina. Poziom: Starszak Zarejestrowany: 18-04-2012 17:23. Posty: 3153 31 maja 2013 09:58 | ID: 967875 a czy nie za późno już? bo u mnie same dmuchawce.. a szkoda, chętnie bym zrobiła :) 24 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 31 maja 2013 10:05 | ID: 967877 Malwina. (2013-05-31 09:58:16)a czy nie za późno już? bo u mnie same dmuchawce.. a szkoda, chętnie bym zrobiła :) Można jeszcze uzbierać, choć już niewiele tego..Miodek jest bardzo dobry. Ostatno zrobiłam z większej ilości kwiatków. Taki mocniejszy. 25 Malwina. Poziom: Starszak Zarejestrowany: 18-04-2012 17:23. Posty: 3153 31 maja 2013 10:07 | ID: 967878 Stokrotka (2013-05-31 10:05:27) Malwina. (2013-05-31 09:58:16)a czy nie za późno już? bo u mnie same dmuchawce.. a szkoda, chętnie bym zrobiła :) Można jeszcze uzbierać, choć już niewiele tego..Miodek jest bardzo dobry. Ostatno zrobiłam z większej ilości kwiatków. Taki mocniejszy. no przejde się dziś, zobaczę, ale wątpie, jak był wysyp dwa tyg temu tak teraz nie ma nic. 26 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 21 kwietnia 2014 19:18 | ID: 1105453 Hej! Mlecze kwitną, robił ktoś miodek? 27 Alina63 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 26-01-2010 19:21. Posty: 18946 21 kwietnia 2014 19:21 | ID: 1105454 Stokrotka (2014-04-21 19:18:14)Hej! Mlecze kwitną, robił ktoś miodek? Mam ochotę zrobić taki miodek - po raz pierwszy w życiu . 28 Paulqa Poziom: Starszak Zarejestrowany: 24-08-2011 15:04. Posty: 14675 21 kwietnia 2014 19:45 | ID: 1105458 29 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 21 kwietnia 2014 20:57 | ID: 1105469 Alina63 (2014-04-21 19:21:00) Stokrotka (2014-04-21 19:18:14)Hej! Mlecze kwitną, robił ktoś miodek? Mam ochotę zrobić taki miodek - po raz pierwszy w życiu . U nas jeszcze zbyt mało mleczy, ale juz myślałam o tym miodku:) 30 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 21 kwietnia 2014 21:25 | ID: 1105478 Sonia (2014-04-21 20:57:28) Alina63 (2014-04-21 19:21:00) Stokrotka (2014-04-21 19:18:14)Hej! Mlecze kwitną, robił ktoś miodek? Mam ochotę zrobić taki miodek - po raz pierwszy w życiu . U nas jeszcze zbyt mało mleczy, ale juz myślałam o tym miodku:) U mnie już w pełnym rozkwicie, muszę się zwijać bo mi trawkę skoszą razem z kwiatkami. 31 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 2 maja 2014 15:25 | ID: 1108951 No i robię miód, zobaczymy jaki wyjdzie;) 32 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 2 maja 2014 15:28 | ID: 1108954 Nasza druga babcia już nazbierała kwiatków mleczy i pączków sosny. I bedzie robiła miodzik z mniszka i sok piniowy. Ona jest specjalistką od takich naturalnych leków na kaszel . 33 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 2 maja 2014 15:40 | ID: 1108961 Sonia (2014-05-02 15:25:10)No i robię miód, zobaczymy jaki wyjdzie;) To powodzenia życzę... 34 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 2 maja 2014 15:45 | ID: 1108969 oliwka (2014-05-02 15:40:06) Sonia (2014-05-02 15:25:10)No i robię miód, zobaczymy jaki wyjdzie;) To powodzenia życzę... Nie dziekuję, tak na wszelki wypadek:) 35 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 2 maja 2014 15:45 | ID: 1108971 Dunia (2014-05-02 15:28:31)Nasza druga babcia już nazbierała kwiatków mleczy i pączków sosny. I bedzie robiła miodzik z mniszka i sok piniowy. Ona jest specjalistką od takich naturalnych leków na kaszel . Wandeczko, a jak się robi sok piniowy??? Kiedys już o tym rozmawiałysmy, tu na forum, ale ja nie mam pojęcia, jak zrobić taki sok... 36 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 2 maja 2014 20:52 | ID: 1109012 Sonia (2014-05-02 15:45:57) Dunia (2014-05-02 15:28:31)Nasza druga babcia już nazbierała kwiatków mleczy i pączków sosny. I bedzie robiła miodzik z mniszka i sok piniowy. Ona jest specjalistką od takich naturalnych leków na kaszel . Wandeczko, a jak się robi sok piniowy??? Kiedys już o tym rozmawiałysmy, tu na forum, ale ja nie mam pojęcia, jak zrobić taki sok... Moje babcie tez robią, dostałam kilka słoczków w tamtym roku. Sama nie robiłam. Młode pędy sosny trzeba zasypać cukrem lub miodkiem zalać i musza troszke postać, potem się to odcedza i wekuje i chyba tyle wiem. 37 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 3 maja 2014 10:23 | ID: 1109108 Stokrotka (2014-05-02 20:52:30) Sonia (2014-05-02 15:45:57) Dunia (2014-05-02 15:28:31)Nasza druga babcia już nazbierała kwiatków mleczy i pączków sosny. I bedzie robiła miodzik z mniszka i sok piniowy. Ona jest specjalistką od takich naturalnych leków na kaszel . Wandeczko, a jak się robi sok piniowy??? Kiedys już o tym rozmawiałysmy, tu na forum, ale ja nie mam pojęcia, jak zrobić taki sok... Moje babcie tez robią, dostałam kilka słoczków w tamtym roku. Sama nie robiłam. Młode pędy sosny trzeba zasypać cukrem lub miodkiem zalać i musza troszke postać, potem się to odcedza i wekuje i chyba tyle wiem. Muszę spróbować, tylko nie wiem, czy nie za póxno na te młode pędy... Poszukam na necie. 38 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 3 maja 2014 11:00 | ID: 1109124 Nie przepadam za miodem... a mąż go bardzo lubi... 39 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 3 maja 2014 16:55 | ID: 1109283 Sonia (2014-05-03 10:23:31) Stokrotka (2014-05-02 20:52:30) Sonia (2014-05-02 15:45:57) Dunia (2014-05-02 15:28:31)Nasza druga babcia już nazbierała kwiatków mleczy i pączków sosny. I bedzie robiła miodzik z mniszka i sok piniowy. Ona jest specjalistką od takich naturalnych leków na kaszel . Wandeczko, a jak się robi sok piniowy??? Kiedys już o tym rozmawiałysmy, tu na forum, ale ja nie mam pojęcia, jak zrobić taki sok... Moje babcie tez robią, dostałam kilka słoczków w tamtym roku. Sama nie robiłam. Młode pędy sosny trzeba zasypać cukrem lub miodkiem zalać i musza troszke postać, potem się to odcedza i wekuje i chyba tyle wiem. Muszę spróbować, tylko nie wiem, czy nie za póxno na te młode pędy... Poszukam na necie. Może jeszcze nie. Muszą mieć taki brązowy nalot i trzeba go usunąć. 40 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 3 maja 2014 16:57 | ID: 1109285 oliwka (2014-05-03 11:00:38)Nie przepadam za miodem... a mąż go bardzo lubi... Ja czasami kupowałam miód sztuczny ze sklepu i stwierdziłam że po co ma faszerować dzieci jakiś sztucznym. Więc zrobiłam własny. Jak będzie trzeba to i do wypieków użyję.