Velkopolské povstání bylo povstání Poláků proti německé nadvládě v letech 1918–1920. Proběhlo na historicky polském území Velkopolska, které bylo jako tzv. provincie Poznaňsko součástí Německého císařství. Úspěšné povstání mělo velký vliv na pozdější Versailleskou smlouvu, která přiřkla Polákům nejen
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty Niemiec, Rusek i Polak zginęli w wypadku samochodowym. Idą do nieba. W bramie wita ich Święty Piotr i mówi, że aby wejść do raju muszą przyprowadzić najlepszy pojazd ze swojego kraju. Więc ruszyli. Pierwszy syrenką przyjechał Polak, a Święty Piotr kazał mu ją rozwalić. Kopnął raz w samochód i syrenka się rozleciała. Święty Piotr mówi: - Ok. Możesz wejść do raju. I Polak wszedł do raju. Czeka w bramie na innych. Jedzie Niemiec mercedesem. Kopie w niego, kopie i nic. Wziął deskę i wali nią. Po godzinie mercedes się rozleciał, a Święty Piotr mówi: - Ok. Możesz wejść do raju. Stanął obok Polaka, patrzą w dal i śmieją się. Święty Piotr pyta ich: - Czemu się śmiejecie? - Bo Rusek jedzie dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Leci Polak, Rusek i Niemiec samolotem. Złapał ich diabeł i mówi: - Wypuszczę was tylko wtedy, jeżeli dobrze odpowiecie na zadane przezemnie pytanie. Polak, Rusek i Niemiec zgodzili się. Diabeł pyta Ruska: - Jesteśmy nad Rosją? Rusek mówi: - Tak! Diabeł odpowiada: - Źle idziesz do piekła! Teraz pyta się Niemca: - Czy jesteśmy nad Niemcami? Niemiec odpowiada: - Tak! Diabeł mu na to: - Źle, idziesz do piekła! Został Polak, diabeł zadał mu pytanie: - Jesteśmy nad Polską? Polak spojrzał na zegarek, wystawił ręke na której miał zegarek za okno, po chwili patrzy znowu na zegarek ale już go nie ma. Pewny siebie odpowiada: - Tak, jesteśmy nad Polską!Całkowite dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Polak, Rusek i Niemiec idą przez pustynię. Spotykają wielbłąda i chcą na nim jakoś dojechać do najbliższego miasta. Ale pojawia się pewien problem - wielbłąd ma tylko dwa garby, trzech się nie zmieści na jego grzbiecie. Myślą więc, myślą... Nagle Polak mówi: - Wiem! Ja i Niemiec siądziemy mu na garbach i tak jakoś dojedziemy. - A co ze mną? - pyta Rusek. Niemiec podchodzi do tyłu wielbłąda, podnosi ogon i mówi: - A Ty Sasza do kabiny!Całkowite dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie. Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci, ale przeszedł. Drugi Niemiec. Myślał, że nie wytrzyma, ale też jakoś przeszedł. No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągnął gacie i wywalił wiewiórkę. Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił. Rusek: - Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązkę, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy dziuplę to też wytrzymałem, ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Diabeł spotyka Polaka, Ruska i Niemca i mówi, że da nagrodę temu, kto wypełni jego zadanie, którym było przesiedzieć jak najdłużej w beczce z komarami tak, by wyjść niepogryzionym. Pierwszy wszedł Rusek i przesiedział tylko 15 minut. Potem Niemiec, ale wytrzymał tylko 20 minut. Na końcu Polak. Mija godzina Polak nie wychodzi. Mijają 2 godziny Polaka nie ma. PO 4 godzinach Polak wyszedł niepogryziony. Inni pytają jak to zrobił: - Jednego zabiłem, a reszta poszła na dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rusek. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem. Niemiec mówi: - Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło. Po dwudziestu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki. Rusek mówi: - Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło. Po dziesięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Rusek oddaje im kalesony. Polak mówi: - Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło. Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi: - Panowie koniec jazdy, ktoś nam zakosił dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Polak, Niemiec i Rusek zagubili się na pustyni bez jedzenia. Postanowili, że każdy z nich co tydzień odda coś z siebie do jedzenia, żeby mogli przeżyć. Pierwszy Niemiec - postanowił oddać nogę. Jedli nogę przez tydzień i kolej Ruska. Rusek postanowił oddać rękę, Więc przez następny tydzień jedli rękę. Na trzeci tydzień przyszła kolej na Polaka. Polak myśli i myśli i ściąga spodnie. Niemiec ucieszony mówi: - O, w końcu zjem paróweczki śląskie. Polak na to: - Nie, nie. Po jogurciku i dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja! Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździa w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec. Uderza raz... dwa... trzy... - gwóźdź wbity. Drugi Polak: ... raz... dwa... - wbity. Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki: Raz... - wbity. Następuje ogłoszenie wyników: - Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa złą dno!Miernota, ale ujdzie...Jest ok, bez dobre!Absolutna rewelacja!
Dowcipy o pocałunku i całowaniu Dość mocno wcięty facet wchodzi do baru, przez dłuższą chwilę przygląda się siedzącej tam jedynej kobiecie, po czym podchodzi do niej i całuje. Ona oczywiście natychmiast odskoczyła i walnęła go w twarz. Diabeł zgarnął Polaka, Ruska i Niemca i mówi : – Przynieście coś do czyszczenia. Polak przyniósł szczoteczkę do zębów, Niemiec szczotkę do czyszczenia kibla a rusek się nie pojawił. Diabeł mówi: – Teraz umyjcie zęby tym co przynieśliście. Polak umył i nic. Niemiec zaczyna beczeć i się śmieje. – Czemu beczysz? – Bo boli. – A czemu się śmiejesz? – Bo Rusek jedzie maszyną do czyszczenia ulic! (średnia ocena: 4,71) Loading... ‹ Poprzedni Lecą Jelcyn z Clintonem samolotem na misję dyplomatyczną Następny › Polak, Niemiec i Rusek idą przez busz. Nagle Napisz pierwszy komentarz Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Treść * Podpis * Adres email * Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy.
1 13. Dowcip #6355. Natasza i porucznik leżą w łóżku. w kategorii: „ Kawały o poruczniku Rżewskim ”. Rżewski przejeżdżając z ordynansem nad jeziorem dostrzegł w oddali kąpiącą się blondynkę - długie jasne włosy, białe ciało - Popłyń do niej - mówi do ordynansa - i zaproponuj, żeby się ze mną wybrała do miasta
– Poproszę piłkę.– I don”t understand – rozkłada ręce angielskisprzedawca.– No piłkę, okrągłą, jak globus, piłkę – tu Polak say it in English… – sprzedawca jest bezradny.– Piłka! Mecz! Futbol! – Polak próbuje różnych języków.– Futbol? Oh, yes, a BALL! – na twarzy Anglika gości uśmiech.– NO! Nareszcie! A teraz powoli: do metalu… Diabeł mówi do Anglika:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by Anglik skoczył. Diabeł zwraca się do Niemca:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by skoczył.– Nie skoczę!– To rozkaz!I Niemiec skoczył. Diabeł zwraca się do Francuza:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by skoczył.– Nie skoczę!– To rozkaz!– I tak nie skoczę!– Ale wiesz, teraz taka Francuz skoczył. Diabeł zwraca się do Polaka:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by skoczył.– Nie ma mowy!– To rozkaz!– Nie!– Wiesz, teraz taka moda.– Nie skoczę i tak!– Słuchaj… kim ty właściwie jesteś?– Polakiem.– Aaa, Polakiem! To wiadomo, że ty nie skoczysz.– JA NIE SKOCZĘ???!!! Wypili trochę i przechwalają się, który kraj ma większe samoloty. Rusek mówi:– U mnie to mają takie samoloty, że jak drużyna piłkarska jedzie na mecz to trenują podczas lotu.– U mnie zaś – mówi Niemiec – mają takie samoloty, że wojsko podczas lotu urządza w nich manewry.– To ja – mówi Polak– opowiem wam historię pewnego polskiego samolotu. Kapitan spojrzał na konsolę i mówi, że wykrył jakieś błędy w urządzeniu. Wysłał mechanika na lewe skrzydło, żeby naprawił usterkę. Mechanik wziął fiata 126 p i pojechał na lewe skrzydło. Wrócił po godzinie i w raporcie oznajmił, że nic nie wykrył. Wysłał więc kapitan 2 mechanika z tym samym zadaniem, ale na prawe skrzydło. Mechanik również wziął malucha i pojechał na prawe skrzydło. Wrócił po godzinie i również nic nie wykrył. Więc kapitan się wkurzył, wziął poloneza i pojechał na ogon statku. Wrócił po 2 godzinach. Powiedział, że jakiś debil nie zamknął okna i na pokład wleciały przez nie 2 samoloty – rosyjski i niemiecki. Diabeł mówi:– Kto rzuci czymś, czego ja nie złapię, ten dostanie milion $.Niemiec rzuca kamieniem, diabeł rzuca granatem, diabeł końcu przyszła kolej na Polaka. Ten ściąga gacie, wystawia tyłek, puszcza bąka i mówi:– Diabeł! Złap póki jeszcze ciepłe! Mieli do wyboru 3 pojazdy: czołg, armatę i komarka. Rusek bierze czołg, przejeżdża i wyjeżdża cały w bąblach. Niemiec bierze armatę i też wyjeżdża w bąblach cały. Polak bierze Komarka. Za 10 minut wyjeżdża cały i zdrowy.– Jak ci się to udało?– O, wiesz – komary – sami swoi! Zobaczyli jaskinię. Słychać było odgłos:– Mam cię, zjem cię, obedrę cie ze skóry!Niemiec wystraszył się i uciekł. Sytuacja sie powtórzyła i Rusek uciekł. Został tylko Polak. Zaświecił latarką i zobaczył małpę trzymającą banana i mówiącą do niego:– Mam cię, zjem cię, obedrę cię ze skóry! – Kto namówi słonia żeby powiedział ”nie” to dostanie kufer złota. Pierwszy Niemiec mówi:– Słoniku powiedz ”nie”.Słoń odwraca się do niego tyłkiem. Drugi Rusek:– Słoniku powiedz ”nie”.Słoń odwraca się do niego ogonem. Trzeci Polak przychodzi z kijem bejsbolowym i mówi:– Słoniu bimbaju chcesz dostać po lewym jaju?Słoń mówi:– Nie. Widzi innego faceta klęczącego i pijącego wodę z woła:– Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan, tu same chemikalia i odpadki!!– Was? Ich verstehe nicht!– Pij powoli, bo zimna… Zauważają na skrzydle diabła, który tnie piłą mówi:– Ja to załatwię!I rzuca diabłu 100 rubli. A diabeł piłuje mówi:– Patrzcie jak to się robi!I rzuca 2000 euro. Diabeł piłuje jeszcze to Polak:– Ja to rzuca diabłu 2 diabeł na to:– Za 2 grosze to sami sobie piłujcie. Nagle Rusek złowił złotą rybkę, no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnię każdemu po jednym życzeniu, wszyscy się zgodzili. Rusek:– Chcę wrócić do domu!Niemiec:– Chcę wrócić do domu!A Polak:– Trochę tu nudno, niech wrócą moi koledzy! Po roku czasu przychodzi do Ruska. Rusek, chudziutki, z wystającymi. żebrami, a pies spasiony, ze ledwo może się ruszać. Rusek wyciąga kiełbasę, daje psu, a ten zaczyna służyć. Potem poszedł do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, łapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kiełbasę – pies zaczyna tańczyć. Wreszcie przyszedł diabeł do Polaka. Ten zapasiony, ledwie mieści się wfotelu, a psa prawie nie widać. Polak wyciąga kiełbasę, ”pewnie tez da psu” myśli diabeł, a on sam zaczyna zjadać. Na to pies odzywa się ludzkim głosem:– Daj mi, ach daj mi. Na polowanie i założyli się o to, który z nich zabije najwięcej zwierząt. Po pięciu godzinach się spotykają i rusek mówi:– Ja zabiłem sześć lwów i dwie mówi:– Ja zabiłem trzy goryle i cztery polak mówi– A ja zabiłem siedem plis się pytają co to jest, a Polak odpowiada:– A nie wiem. Wyskakiwało coś czarnego z za krzaków i krzyczało ”plis noł”.

Apr 6, 2023 - Explore Renata D.'s board "* po polsku *", followed by 138 people on Pinterest. See more ideas about quotes, humor, weekend humor.

sortuj według: daty | oceny strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] , dowcipów: 96 Na autostradzie spotkali się: Szwed jadący najnowszym modelem volvo i Polak jadący maluszkiem. Szwed był ciekaw, jak jeździ się maluszkiem, a Polak chciał spróbować jak jeździ się volvo. Szybko się dogadali i na kwadrans zamienili się samochodami. Po godzinie spotykają się na sąsiednich łóżkach szpitalnych. Polak mówi: - Ja na pierwszym zakręcie rozbiłem się o drzewo. A pan? - Ja - mówi Szwed - włączyłem jedynkę, potem dwójkę i trójkę... Myślałem, że się zatrzymuje, więc chciałem wysiąść... Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 242 Pokaż dowcip > Francuz, Anglik i Polak złapali złota rybkę, która w zamian za uwolnienie, obiecała spełnić po jednym ich życzeniu. - Ja mam taką brzydką i starą żonę - mówi Francuz - chce mieć ładną i młodą. - Na mnie szef w pracy się zawziął - mówi Anglik - daj mi nową pracę z wyższą pensją. - A mój sąsiad ma stado krów - mówi Polak - spraw, aby mu te krowy pozdychały... Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 286 Pokaż dowcip > Kanibale złapali 3 białych turystów: Ruskia, Amerykanina i Polaka. Odbywa się rada plemienna, którego w jaki sposób go skonsumują. Rusek najgłośniej protestował, że on jako obywatel CCCP itd... wiec długo nie myśląc przeznaczyli go na zupę. Amerykaniec: - Jestem obywatelem USA, muszę porozumieć się z konsulatem! - Upiec go! Polak: - A ty skąd jesteś? - zapytał wódz. - Z po.. po.. z Polski. - Polska! Tam studiuje mój syn! Bądź moim gościem bracie. Co będziesz jadł? Zupę czy mięso? Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 238 Pokaż dowcip > Pewien Rusek złowił w rzece złotą rybkę. - Puść mnie, a spełnię twoje jedno życzenie. - No, nie wiem.. Ładną żonę mam, pieniądze mam... nic mi nie potrzeba. Chyba że... już wiem! Chcę zostać bohaterem Związku Radzieckiego. W jednej chwili pojawiają się wokół czołgi, w rękach ruska dwa kałasze, a pół metra przed nim pojawia się gąsienica Tygrysa. Rusek widzi że to śmierć zagląda mu w oczy i krzyczy: - O q*.*a, posmiertno priznajut! Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 168 Pokaż dowcip > Umiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Och Johny, kochałam cię bardzo ale raz cię zdradziłam. Ten czarny Rolls-Royce, którym tak lubisz jeździć, to właśnie od niego. Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Och Jean, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Ta willa na Lazurowym Wybrzeżu, którą tak lubisz, to właśnie od niego. Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża: - Och Wania, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Pamiętasz tę skórzaną pilotkę, którą tak bardzo lubiłeś nosić? To on ci ją wtedy ukradł. Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 211 Pokaż dowcip > Dwóch ruskich chciało przewieźć wiewiórę przez granicę do Polski. Sasza powiedział, że wsadzi sobie ją za majty i nikt się nie kapnie. Już prawie przejechali granicę, ale Sasza nie wytrzymał i wyskoczył jak oszalały z wiewiórą w dłoniach. Posadzili ich do paki za przemyt. Wania zdenerwowany pyta: - Czemu, do cho*ery, wyjąłeś tę wiewiórę? - No wiesz, wszystko było dobrze dokąd z mojego tyłka nie zrobiła sobie dziupli, a moich jajek nie potraktowała jak orzechów. A kiedy zaczęła ciągnąć orzechy do dziupli, nie wytrzymałem... Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 311 Pokaż dowcip > Po czym poznać Rosjanina w Ameryce? - Przychodzi na walki kogutów z kaczka... - A po czym poznać, ze są tam Włosi? - Stawiają na kaczkę... - A po czym poznać, ze jest tam mafia? - Kaczka wygrywa... Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 189 Pokaż dowcip > Amerykańscy archeolodzy odkryli nową piramidę w Egipcie i odkopali tam mumię faraona. Nie mogli jednak ustalić kim był zmarły, bowiem mumia nie była zbyt dobrze zachowana. Zadzwonili więc po pomoc do Rosji. Następnego dnia przybyli z Moskwy Sasza i Wania. Poprosili tylko o 2 godziny czasu na rozwiązanie tego problemu. Po tym czasie dwaj oficerowie radzieckiego wywiadu wychodzą do prasy i oświadczają: - Ramzes XVIII! A Amerykanie na to: - Jak się to wam udało? A Ruscy: - Jak to jak? Przyznał się! Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 168 Pokaż dowcip > Śniadanie. Trzech kolesi w pracy je kanapki. Anglik: - K... znowu z szynka, nienawidzę kanapek z szynką. Jak jutro dostanę z szynką, to wyskoczę przez okno. Szkot: - Ja mam znowu z serem. Jak jutro dostanę z serem to tez skoczę przez okno... Hiszpan: - O ku... znowu z dżemem. Jak jutro dostanę z dżemem to wyskoczę z okna! Na drugi dzień wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno, pozabijali się... Na wspólnym pogrzebie... Żona Anglika: - Byliśmy takim wspaniałym małżeństwem. Dlaczego nie powiedział, że nie chce kanapek z szynką? Żona Szkota: - U mnie to samo, mógł powiedzieć choćby słówko... Żona Hiszpana: - Ja to nic nie rozumiem. Przecież on sam sobie robił kanapki do pracy... Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 281 Pokaż dowcip > Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumownicza na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu: - Dierżi linu! Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca cumę krzycząc: - Dierżi linu! Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: - Gawari pa ruski? Cisza. - Parlez vous francais? Cisza. - Sprechen Sie Deutsch? Cisza. - Do you speak English? - Yes, I do. - No to dzierżi linu! Dowcipy / O Polaku, Niemcu i Rusku2006-10-26 dodał Kamikaze | | Głosów: 195 Pokaż dowcip > strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] , dowcipów: 96 Dowcip #4109. Czy to prawda w kategorii: „ Kawały o Unii Europejskiej ”. Przychodzi unijna krowa do sklepu: - Poproszę dwa kilo mączki kostnej. Jak szaleć, to szaleć! 2 6. Dowcip #12853. Przychodzi unijna krowa do sklepu w kategorii: „ Śmieszny humor o Unii Europejskiej ”. W Zjednoczonej Europie euro urzędnik pyta Kowalskiego: Siedzi sobie Polak, jednoręki zresztą, na drzewie. Jak by go tu najłatwiej ściągnąć na dol.? To proste, pomachać do niego ręka! Przypomina się powiedzenie (również tytuł książki) Wody Allena: “Dot. et mad, et eden.” (“Nie wkurzaj się, tylko się mścij.”).. Ludożercy złapali Polaka, Niemca, Amerykanina i Ruska. Ponieważ wódz plemienia był człowiekiem wykształconym, spytał złapanych o ich ostatnie życzenia. Amerykanin zażyczył sobie Cole, Niemiec piwo, Polak zażądał pól litra, a Łusek poprosił wodza o silnego kopa w dupę. Każdy dostał co chciał, przyszła kolej na Ruska. Łusek jak dostał kopa, tak wyleciał za palisadę i zniknął wszystkim z oczu. Po pięciu minutach Łusek wpadł z kalasznikowem i powystrzelał wszystkich Murzynów. Potem pytają się współtowarzysze Ruska dlaczego nie zrobił tego wcześniej, a Rusek na to: – Eeeee, my nie agresor…2. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuPolak, Łusek i Niemiec zostali zamknięci przez diabla w 3 oddzielnych pokojach na miesiąc. Diabeł wpuścił im tam po psie do każdego pokoju i przykazał aby w ciągu tego miesiąca nauczyli swoje psy jak najwięcej. Odchodząc diabeł dal każdemu z nich żarcia wystarczającego na miesiąc dla psa i pana razem. Tak wiec po miesiącu diabeł przychodzi i chce sprawdzić ludzi. Idzie najpierw do Niemca. Widzi ze ani pies ani pan nic się nie zmienili. Piesek umie siadać, prosić i dawać glos na polecenie. Idzie następnie do Ruska. Widzi ze pies jest wychudzony, a Łuskowi zaokrąglił się brzuszek. Pies umie aportować, dawać glos, prosić i turla się. No to diabeł idzie do Polaka. Widzi ze z psa pozostał praktycznie sam cień, już nawet ledwo rusza powiekami, a Polak siedzi w kacie i praktycznie nie może się ruszyć taki ma brzuch. Diabeł widząc to pyta się czego Polak nauczył swojego psa. Na to Polak wyjmuje z worka ostatni kęs jedzenia, a pies widząc to podrywa się resztkami sil na łapy, cudem klęka i krzyczy: “Stary!! Daj mi przynajmniej ten ostatni kęs!!! Błagam!!!”3. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuAnglik udowadnia Polakowi, ze jego język jest najtrudniejszy: – Na przykład u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir. – To jeszcze nic. W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta Aleksander Głowacki4. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuRM Smith na oceanie. RM Smith płynie przez ocean. Podpływa do niego rekin. RM Smith wyjmuje nóź. Na to oburzony rekin: – RM Smith! Pan, Anglik, z nożem do ryby??! Mr Smith schował nóź. Pogrzebu nie Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuZorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach. – Japończycy napisali rozprawę naukowa “Wprowadzenie do nauki o słoniach”. – Amerykanie napisali książkę “Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach”. – Żydzi napisali trzytomowe dzieło “Słoń a sprawa żydowska”. – Rosjanie napisali 2 dzieła: “Rosja – praojczyzna słoni” i “Radziecki słoń – największy komunista na świecie”. – Kubańczycy napisali: “Kubański słoń – młodszy brat słonia radzieckiego”.6. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuPrzychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mówi: “Prośże księdza, ukradłem trochę drewna.” “Ile?” “No, zbudowałem budę dla psa.” “No to nie jest źle…” “Ale prośże księdza, mnie trochę tego drewna zostało.” “Ile?” “Zbudowałem sobie garaż.” “No, to już gorzej, za pokutę…” “Ale prośże księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało” “Ile?” “Zbudowałem sobie dom.” “Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?” “Prośże księdza, ja zbuduje te nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.”7. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuW pociągu siedzi Polak i Murzyn. Polak przygląda się Murzynowi, bo nigdy wcześniej nie widział Murzyna. Chciał się dowiedzieć, skąd ten Murzyn jest i pyta: – Bangladesz? Murzyn nic. To Polak znów: – Bangladesz? Murzyn wstał, otworzył okno, wyciągnął rękę i powiedział: – Nie bangla8. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuŚniadanie. Trzech klesi w pracy je kanapki.. Anglik: – K… znowu z szynka, nienawidzę kanapek z szynka. Jak jutro dostane z szynka to wyskoczę przez okno. Szkot: – Ja mam znowu z serem, jak jutro dostane z serem to tez skoczę przez okno… Hiszpan: – O ku… znowu z dżemem. Jak jutro dostane z Dzem to wyskoczę z okna! Na drugi dzien. wszyscy dostali z tym samym co poprzednio i wyskoczyli przez okno, pozabijali się… Na wspólnym pogrzebie… Żona Anglika: – Byliśmy takim wspaniałym małżeństwem. Dlaczego nie powiedział, ze nie chce kanapek z szynka? Żona Szkota: – U mnie to samo, mógł powiedzieć choćby słówko… Żona Hiszpana: – Ja to nic nie rozumiem. Przecież on sam sobie robił kanapki do pracy…9. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuSiedzą Polak, Amerykanin i Japończyk w saunie. 120 stopni. Gorąco jak cholera. Nagle japończyk unosi dłoń, przystawia kciuk do ucha, mały palec do ust i mówi jak do telefonu: – Sprzedać! Sprzedać wszystko ! Po chwili Amerykanin robi to samo. Polak się pyta: – Ele, panowie, co wy robicie ? Japończyk odpowiada: – Słuchaj stary: Ja mam firmę, handluje, prowadzę interesy, no i właśnie sprzedałem pakiet akcji. Polak: – Ale jak? Japończyk: – Słuchaj – w kciuku mam słuchawkę, w palcu mikrofon i korzystam z tego jak z telefonu! Amerykanin przytakuje. Polak: – Cha…. Temperatura 130 stopni. Gorąco jak w piecu, panowie się pocą.. marazm.. Nagle Japończyk ni stad ni zowąd krzyczy: – Kupić! Kupić wszystko ! Amerykanin i Polak patrzą się na niego jak na idiotę i pytają co jest. Ten odpowiada: – Panowie… mówiłem już ze mam firmę, no i właśnie kupiłem pakiet akcji. – Ale jak ?!? Japończyk: – W uchu mam słuchawkę, w gardle mikrofon.. – Aaaaaacha.. Temperatura 140 stopni.. gorąco… panowie nie wytrzymują, już chcą wychodzić, wtem nagle Polak wstaje, kuca i nadyma się jak do sraki i krzyczy: – Uwaga panowie!!! Fax. idzie !!!!10. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuDiabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi: – Skacz! – Nie skoczę. – Gentleman skoczyłby. Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi: – Skacz! – Nie skoczę. – Gentleman skoczyłby. – Nie skoczę. – Ale teraz jest taka moda. Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi: – Skacz! – Nie skoczę. – Gentleman skoczyłby. – Nie skoczę. – Ale teraz jest taka moda. – Nie skoczę. – To rozkaz! Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi: – Skacz! – Nie skoczę. – Gentleman skoczyłby. – Nie skoczę. – Ale teraz jest taka moda. – Nie skoczę. – To rozkaz! – Nie skoczę. – A to nie skacz! Polak Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuPolaka Ruska i Niemca złapał Diabeł i mówi: – Mam dla was trzy zadania: 1) Przejść przez most pod obstrzałem. 2) Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę (uścisnąć łapę). 3) I zgwałcić bardzo stara i sprytna Indiankę. Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom. Pierwszy poszedł Łusek, lecz udało mu się dojść tylko do polowy mostu. Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most lecz gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, on go wystraszył. Następnie poszedł Polak, przeleciał przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotłować (porostu w powietrze wzbiła się kupa kurzu). Ale po jakiejś godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta: – Ty diabeł to gdzie jest ta Indianka której mam podąć łapę ?12. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuDiabeł złapał Polaka, Niemca i Amerykanina. Dal im po dwie metalowe kulki i obiecał, ze ich wypuści, jesli zrobią z nimi cos, co go zadziwi. Po chwili Niemiec podrzucił jedna kulkę w gore i trafił w nią druga. – No, całkiem nieźle – powiedział diabeł. Amerykanin położył na ziemi jedna kulkę, a na niej postawił druga. Stała! – No, to mnie lekko zdziwiło, ale zobaczymy co zrobi Polak. Niestety, Polak jedna kulkę zepsuł, a druga Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuJechali pociągiem Polak, Niemiec i Łusek. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem. Niemiec mówi: – Dajcie mi dwadzieścia sek. i zgaście światło. Po dwudziestu sek. zapałają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki. Łusek mówi: – Dajcie mi dziesięć sek. i zgaście światło. Po dziesięciu sek. zapałają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle łusek oddaje im kalesony. Polak mówi: – Dajcie mi piec sek. i zgaście światło. Po pięciu sek. zapałają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi: panowie koniec jazdy, ktoś nam podpizdzil Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuDwóch Polaków przed sklepem monopolowym. – Wezmę dwie. – We? jedna, tyle nie wypijemy… – Wezmę dwie, damy rade. – Wie damy, zobaczysz. – Damy rade. Wchodzi do sklepu: – Poprośże skrzynkę wódki i dwie lemoniady. 15. Rozmawiają Polak, Łusek i Niemiec. Chwalą się u kogo w sadach rosną większe jabłka. Niemiec: -U nas w sadach rosną jabłka tak duże jak dwie złożone ludzkie pięści. Łusek: -No i co z tego. U nas rosną jabłka wielkości ludzkiej głowy. A na to Polak: -Panowie ale czym wy się chwalicie. Jak ja wczoraj wiozłem jabłka na targ to mi robak konia Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuDo sklepu w USA wchodzi Polak i pokazuje: – poprośże: żółta – pokazał palcami skośne oczy skórzana – naciągnął skore na policzkach torbę – chwycił się ręka za krocze16. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuPewien Łusek złowił w rzece złota rybkę. – Puść mnie, a spełnię twoje jedno życzenie. – No, nie wiem.. Ładna żonę mam, pieniądze mam… nic mi nie potrzeba. Chyba ze… Już wiem! Chce zostać bohaterem Związku Radzieckiego. W jednej chwili pojawiają się wokół czołgi, w rękach ruska dwa alasze, a pol. metra przed nim pojawia się gąsienica Tygrysa. Łusek widzi, ze to śmierć zagłada mu w oczy i krzyczy: – Q*.*a, posmiertno priznajut!!!17. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuFrancuz, Anglik i Polak złapali złota rybkę, która w zamian za uwolnienie, obiecała spełnić po jednym ich życzeniu. – Ja ma taka brzydka i stara żonę – mówi Francuz – chce mięć ładna i młoda. – Na mnie szef w pracy się zawziął – mówi Anglik – daj mi nowa prace z wyższa pensja. – A mój sąsiad ma stado krów – mówi Polak – spraw, aby mu te krowy pozdychały…18. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuZorganizowano zawody we wbijaniu gwoździa w deskę za pomocą głowy. Do rywalizacji stanęło trzech zawodników: Polak, Łusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec: Uderza raz.. dwa.. trzy.. – gwoźdź wbity. Drugi Polak: … raz… dwa… – wbity. Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki: Raz… – wbity ! Następuje ogłoszenie wyników: – Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa zła Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuW przedziale pociągu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z córka. Po pewnym czasie pociąg wjeżdża w tunel. W ciemności słychać cmoka i trzask. Oto co myślą sobie osoby w przedziale: Matka: Ale mam porządna córkę, któryś ja pocałował, a ona go w pysk… Córka: Ale mam głupia matkę, frajer ja pocałował, a ona go w pysk… Francuz: ale mi się udało, pocałowałem ja, a w pysk dostał kto inny… Rusek: Co jest??? Najpierw mnie całują, a potem bija… Polak: Wy się tam całujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie…!!!20. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuNa granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie: – A my mamy chleb! – wołają dzieci rosyjskie. – A my mamy chleb z masłem!! – rzekły na to dzieci polskie. – A my mamy Stalina!!! – rzuciły polityczna wypowiedz dzieci rosyjskie. – My tez możemy miel Stalina!!! – odrzuciły gryps dzieci polskie. – To nie będziecie mieli chleba z masłem!!! – wiadomo kto Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuPo czym poznać Rosjanina w Ameryce? – Przychodzi na walki kogutów z kaczka… – A po czym poznać, ze SA tam Włosi? – Stawiają na kaczkę… – A po czym poznać, ze jest tam mafia? – Kaczka wygrywa…22. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuRozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, ze maja dobry sprzęt, ze dobrze ich szkoła itp. Aż doszło do tematu: wyżywienie. Amerykanin mówi, ze oni dostają dziennie rownowanosc 80 tys. kalorii. Na to Rosjanin: – Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków!23. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuW pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. (Teraz mówi komentator na tych zawodach.) – Prośże państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pil napój narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, …, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. – Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski tj. żytnia butelkami, no i pierwsza, druga, …, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. – Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, …, piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuUmiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża: – Och Hojny, kochałam cię bardzo ale raz cię zdradziłam. Ten czarny Rolls-Royce Którym tak lubisz jeździć to właśnie od niego. Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża: – Och Jena, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Ta willa na Lazurowym Wybrzeżu która tak lubisz, to właśnie od niego. Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża: – Och Wiana, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Pamiętasz ta Skórzana pilotkę która tak bardzo lubiłeś nosić? To on ci ja wtedy Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuAmerykańscy archeolodzy odkryli nowa piramidę w Egipcie i odkopali tam mumie faraona. Nie mogli jednak ustalić kim był zmarły, bowiem mumia nie była zbyt dobrze zachowana. Zadzwonili wiec po pomoc do Rosji. Następnego dnia przybyli z Moskwy Sasa i Wiana. Poprosili tylko o 2 godziny czasu na rozwiązanie tego problemu. Po tym czasie dwaj oficerowie radzieckiego wywiadu wychodzą do prasy i oświadczają: – Ramzes XVIII! A Amerykanie na to: – Jak się to wam udało? A Ruscy: – Jak to jak? Przyznał się!26. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuUmiera Francuz. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: – Emmanuelle, czy zdradziłaś mnie? – Tak, pamiętasz miałam takie wspaniale perfumy… To od niego. Umiera Amerykanin. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: – Susa, czy zdradziłaś mnie? – Tak, pamiętasz miałam takie piękne futro… To od niego. Umiera Łusek. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: – Nataszka, czy zdradziłaś ty mnie? – Tak, pamiętasz miałeś taka piękna czapkę… To on ci Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuRadziecki statek podpływa do afrykańskiego portu. Marynarz rzuca linę cumownicza na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu: – Mierzi nilu! Murzyn nie rozumie. Rosjanin znów rzuca cumę krzycząc: – Mierzi nilu! Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta: – Gawari a ruski? Cisza. – Parlez vous francais? Cisza. – Sprechen Się Deutsch? Cisza. – Do you sapek English? – Esy, I do. – No to mierzi nilu!28. Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuZłapał diabeł Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywę: Kocioł, albo powiedzą liczbę dla której on nie będzie znal większej. Niemiec: Miliard. Diabeł: Dwa miliardy. Do kotła! Łusek: Bilion. Diabeł: Dwa biliony. Do kotła! Polak: Od h*ja i trochę. Diabeł zakłopotany nie wie ile to jest… Diabeł: A ile to jest? Polak: Umiesz liczyć ziarenka piasku? Diabeł: Tak. Polak: A widzisz to drzewo? Diabeł: Widzę. Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa w Kawały o Polaku, Rusku i NiemcuDiabeł założył się z Polakiem, Ruskim i Niemcem, który lepiej wytresuje psa. Po roku czasu przychodzi do Ruska. Łusek, chudziutki, z wystającymi zebrami, a pies spasiony, ze ledwo może się ruszać. Łusek wyciąga kiełbasę, daje psu, a ten zaczyna służyć. Potem poszedł do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, łapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kiełbasę – pies zaczyna tańczyć. Wreszcie przyszedł diabeł do Polaka. Ten zapasiony, ledwie mieści się w fotelu, a psa prawią nie widać. Polak wyciąga kiełbasę, “pewnie tez da psu” myśli diabeł, a on sam zaczyna zjadać. Na to pies odzywa się ludzkim głosem: – Daj mi, ach daj mi… Leszek mieszka w USA, a Zbyszek w PRL - u. Zbyszek przyjeżdża do Leszka. Na miejscu widzi bogactwo i przepych w jakim żyje Leszek. W pewnym momencie pyta się go:
Diabeł zwołał Polaka, Ruska i Niemca i mówi: - Każdy z was dostanie do tresury małego pieska i zostanie z nim zamknięty w pokoju. Za miesiąc wrócę i sprawdzę, jak wam poszło. Ten kto najlepiej wytresuje pieska dostanie bogactwa jakie sobie tylko wymarzy... Po miesiącu wraca i sprawdza: Wchodzi do Niemca, a ten sadza pieska przy perkusji, a piesek odwala na niej solówkę jakiej jeszcze świat nie widział. Wchodzi do Ruska, ten daje pieskowi harmoszkę, a ten jak nie zacznie grać i wywijać kozaczoki. Wchodzi do Polaka, a on siedzi w kącie a w drugim kącie siedzi trzęsący się i wychudzony piesek. Diabeł pyta zaskoczony: - Ej Polak! Wytresowałeś psa? - Wytresowałem... - No to pokaż co on potrafi...! Polak spokojnie wyciąga jabłko z kieszeni i zaczyna je wolno wycierać. Piesek patrzy na niego i trzęsącym się głosem mówi: - Daj gryza ... Krzysiu...!!!
- O kurde! Józiu oni prowadzą drugi kubeł siana! Józek: - Jedz Janek, jedz! Bo się wyda! Janek zjadł całe siano. Komuniści wychodzą ale po chwili znów wracają. Janek: - O kurde! Józiu oni prowadzą tu kubeł wody! Józek: - Pij Janek, pij! Bo się wyda! Janek wypił cały kubeł wody. Komuniści odchodzą ale za chwile wracają

Idą Polak, Rusek i Niemiec przez las i nagle zatrzymał ich diabeł: - Jeśli powiecie coś i przez 20 minut będzie słychać echo to was puszcze. Pierwszy był Niemiec: - Heil Hitler! - Głos rozchodził się przez 5 minut. Następny był Rusek: - Zdrastwujcie! - Głos rozchodził się 10 minut. Ostatni był Polak: - Wódkę dają! "Gdzie!?" rozchodziło się 2 godziny.

Dowcipy o Nowaku. Na dworcu kolejowym zainstalowano ”Inteligentny automat do sprzedaży biletów. Podchodzi Nowak, pięć złotych i z automatu wypada kartka i rozlega się głos: - Pan Jan Nowak, wiek czterdzieści osiem lat, jedzie pan do Warszawy i bilet w pierwszej klasie będzie pana kosztował dwadzieścia złotych. Do odjazdu ma pan Witaj na stronie z dowcipami! Właśnie trafiłeś na dowcip pt. Polak, Rusek, Niemiec . To tylko jeden z kawałów na naszej stronie. Zapraszamy do zapoznania się z innymi dowcipami! Polak, Rusek, Niemiec Polak, Rusek, i Niemiec spotykają diabła i mówi : - Przyjedzcie tu pojazdem ze swego kraju. Następnego dnia Niemiec przyjeżdża Mercedesem, Rusek czołgiem, a Polak Fiatem 126 p. Diabeł mówi: - Musicie przejechać przez ten dół z gównem. Jeśli nie przejedziecie pójdziecie do piekła. Pierwszy jedzie Niemiec. Bumm!!! Wpada. Potem jedzie Rusek. Bumm!!! Wpada. Potem jedzie Polak. Przejeżdża. Diabeł się pyta: - Jak to zrobiłeś? Polak odpowiada : - Bo gówno w gówno nie wpadnie.... O Polaku 6
Kawały: Polak, Rusek i Polak Rusek i Niemiec lecą samolotem. Nagle patrzą a diabeł im skrzydło odpiłować próbuje Rusek na to: - ja to załatwię. Wyszedł dał mu 1000 Rubli. Wchodzi patrzy diabeł jeszcze szybciej piłuje .. Niemiec na to: - ja to załatwię.

polak niemiec i rusek spotykają diabła,każe im przynieść coś do przyniósł szczoteczkę do mycia zębów,niemiec szczote do kibla a ruska jeszcze nie powiedział że nie będzie na niego czekał i kazał im to wsadzić w problemu, a niemiecpół się śmieje,pół płacze. diabeł podchodzi do niego i się pyta:czemu płaczesz?bo mnie czemu się śmiejesz?bo rusek jedzie z maszyną do czyszczenia ulic. Komentarze: Rozwiń komentarze Zawsze pokazuj komentarze Dodaj komentarz: Komentarze aktualnie są ukryte

Zpravodajství, detailní informace, rady a tipy pro úspěšné podnikání. Zákony, formuláře, kalkulačky, smlouvy. Diabeł złapał Niemca, Ruska i Polaka… Nie uwierzysz co odpowiedział Polak :D Diabeł złapał Niemca, Ruska i Polaka.. Powiedział, że kto znajdzie liczbę a on znajdzie większą pójdzie do kotła.. Niemiec mówi – milion Diabeł mówi- 2 miliony, do kotła Rusek mówi – bilion Diabeł mówi – 2 biliony, do kotła Przychodzi kolej na Polaka. Polak mówi – Od ch*ja i jeszcze trochę Diabeł zakłopotany nie wie... Portal to serwis poświęcony tematyce humor. Możecie poczytać zabawne kawały i dowcipy, przejrzeć memy nosacze polskości czy też obejrzeć śmieszne obrazki. Miłej zabawy i dobrze spędzonego czasu życzy ekipa e humor! Czy możemy używać Twoich danych, by wybierać dla Ciebie reklamy?Nasi partnerzy zbierają dane i używają plików cookie do personalizacji reklam i mierzenia ich skuteczności. Dowiedz się, jak i 4 naszych partnerów zbierają i wykorzystują dane. Polityka prywatności Kúsok od Varšavy sa začiatkom novembra stretnú bývalí ruskí poslanci a ďalší opoziční politici a aktivisti, aby rokovali o odpore voči režimu ruského prezidenta Vladimíra Putina a možnom prevzatí moci po jeho páde. V piatok o tom na svojich internetových stránkach píše poľský denník Rzeczpospolita. Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich: - Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. - No Niemiec, coś nauczył tego psa? Niemiec mówi osłabionym głosem: - S ss s siad (pies siadł). Diabeł: - OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina. Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł: - Dobra, a ty czego nauczyłeś psa? Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa: - l ll ll leżeć (pies się położył). - OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka. Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł: - Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz. Polak: - Zaraz, zaraz. Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść. Pies patrzy na niego i mówi: - H HH Heniuś, daj gryza. Udostepnij Stały link Kawały o Rusku, Śmieszny humor o Rusku, Śmieszne żarty o Rusku, Humor o Rusku, Śmieszne dowcipy o Rusku, Śmieszne kawały o Rusku, Żarty o Rusku, Dowcipy o Rusku Aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu: WŁĄCZ obsługę JavaScript, oraz WYŁĄCZ wszelkie programy blokujące treść np. Jadą pociągiem: Polak, Rusek i Niemiec. Nagle coś zaczęło kapać z sufitu, a Rusek na to: - To wódka, to wódka! Wziął kieliszek i zaczął pić. A Niemiec na to: - To whyski! To whyski! Wziął kieliszek i zaczął pić. A Polak na to: - To nie wódka, to nie whyski, to mój Azor szcza z walizki! Cudowne Boże Narodzenie Piękne życzenia na każdą okazję Wszystko o przyjaźni Rozrywka dla Ciebie Nasze intencje i modlitwy Cudowny balsam dla duszy Piękne cytaty i aforyzmy Nasze wiersze - Debiuty - Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania. - Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza? - Nie wierzyłem szczęściu! ***Para narzeczonych przychodzi do urzędu stanu cywilnego. Urzędnik pyta: - Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku? - Oczywiście – odpowiada młody kandydat na męża. – Mamy juz piętnaście litrów wódki, trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.*** Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka. - Nie, ta ostatnia pała go załamała... Uviedol to riaditeľ Centra vojensko-politických štúdií na MGIMO Alexej Podberezkin v komentári k dekrétu podpísanému prezidentom Vladimirom Putinom o zvýšení počtu o 137.000 vojakov. „Putin ako vrchný veliteľ sa rozhodol mierne zvýšiť počet vojenského personálu v ruskej armáde, asi o 10% a polovicu z toho tvoria civilní Przeskocz do treści Polak, Rusek i Niemiec spotkali Diabła, który obiecał im nagrodę. -Kto przeskoczy nad okopem pełnym CKM-ów, poda łapę niedźwiedziowi w jaskini i wyrucha Cygankę dostanie nagrodę. Pierwszy biegnie Niemiec. Wyskakuje nad okop, słychać serię z CKM-u i koniec. Niemiec nie żyje. Czytaj dalej 3 zadania: okop, niedźwiedź i cyganka Szatan złapał Polaka, Ruska i Niemca, zamkną ich każdego osobno w małych betonowych pomieszczeniach 2x2x2 metry, bez okiem i ze szczelnymi drzwiami. Każdemu dał po dwie metalowe kulki łożyskowe i powiedział, żeby zrobili z nimi coś niesamowitego to ich wypuści. Przychodzi po 3 dniach, wchodzi do Niemca, patrzy a on postawił jedną kulkę na drugiej. Wypuścił go. Czytaj dalej Polak, rusek i niemiec – metalowe kulki
Nagle Ewa dostaje okres. w kategorii: „Dowcipy o Adamie i Ewie”. Bóg stworzył niebo i ziemię, potem stworzył kobietę. Żeby się jej nie nudziło stworzył rośliny, mogła się nimi zajmować, podlewać je, podziwiać.
Podczas wojny, Polacy złapali jednego niemieckiego żołnierza. Dowódca grupy pyta swoich żołnierzy: - Potrafi, któryś z Was gadać po niemiecku lub angielsku? Odpowiada jeden z żołnierzy: - Ja umiem. - Wspaniale, porozmawiaj z nim. Podszedł żołnierz do Niemca i pyta: - What's your name? - My name is Gerald Smith. Polak uderzył Niemca po twarzy i pyta ponownie: - What's your name? - My name is Gerald Smith. Polak ponownie uderzył niemca i pyta go: - What's your name? - My name is Gerald Smith. Wkurzony Polak wykrzyczał w końcu: - Ja się kur** pytam ile wy macie czołgów! /// Idzie Polak po pustyni z papugą na ramieniu. Z przeciwka nadchodzi Beduin z wężem na szyi i mówi: - Skąd jesteś? - Z Polski. - A to wy tam w Polsce dużo wódki pijecie? - No. - To chodź do mnie, do namiotu, to dam ci się czegoś napić. Beduin nalał Polakowi wódki, ten wypił, a Beduin pyta: - Chcesz drugiego? - Tak - wypił drugiego. - Chcesz trzeciego? No i w tym momencie odzywa się papuga: - I trzeciego, i czwartego, i piątego, i w łeb dostaniesz, i Ci tego robaka zeżremy. /// Polaka, Niemca i Ruska złapał diabeł i kazał im przynieść jakiegoś super bohatera. Polak przyprowadził batmana, a Niemiec Super-mana. Rusek się nie pojawił. Diabeł mówi do Niemca: - Jak mu zrobisz loda dam Ci dupy. Niemiec mu zrobił loda a Niemiec mówi do Diabła: - Teraz twoja kolej daj mi dupy. - P***dol się. -Teraz na ciebie kolej Polaku - Co ja mam mu zrobić?? - Zabierz mu cały arsenał. Polakowi nie udało się zadanie i zaczął płakać i śmiać się. Więc zapytał się diabeł go czemu płacze. - Bo batman jest za szybki i nie mogę mu odebrać arsenału. - A czemu śmiejesz się? - Bo Niemiec idzie z ludzką pochodnią! /// Umiera Francuz. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: - Emmanuelle, czy zdradziłaś mnie? - Tak, pamiętasz miałam takie wspaniale perfumy. To od niego. Umiera Amerykanin. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: - Susan, czy zdradziłaś mnie? - Tak, pamiętasz miałam takie piękne futro. To od niego. Umiera Rusek. Na łożu śmierci pyta swoja żonę: - Natasza, czy zdradziłaś ty mnie? - Tak, pamiętasz miałeś taka piękną czapkę. To on ci zasunął. /// Polak,Niemiec i Rusek jadą na safari. Po powrocie pytają się: - Niemiec, co upolowałeś? - 10 surykatek i 1 bawoła afrykańskiego, a ty? - Ja zabiłem 2 lwy, 20 surykatek, 5 bawołów afrykańskich i 1 żyrafę. A Ty Polaku co upolowałeś? - 50 surykatek, 5 lwów i 9 nokilli. - Co to? - Takie czarne, wymachu*e rękami i wrzeszczy:"no kill,no kill." /// Polak, Niemiec, Rusek spotkali diabła który mówi: - Kto wejdzie do jamy potwora i nie ucieknie dostanie nagrode. Niemiec wchodzi z karabinem, a potwór mówi: - Zjem cię i obedrę cię ze skóry. Rzuca karabin i ucieka. Rusek wchodi z pancerheckiem (jednorazową bazooką) a potwór mówi: - Zjem cię i obedrę cię ze skóry. - Rzuca broń i ucieka. Wchodzi Polak z latarką a potwór mówi: - Zjem cię i obedręncię ze skóry. Polak włącza latarkę a tu małpa mówi do banana: - Zjem cię i obedrę cię ze skóry. /// Polak,Niemiec i Rusek założyli się, która teściowa jest grubsza. Niemiec mówi: - No chłopaki moja teściowa to się w drzwi 80 cm nie mieści. Na to Rusek: - A moja to w kanapę 90 cm nie wejdzie. Polak na to: - Chłopaki, jak moja teściowa zaniosła majtki do pralni, to powiedzieli, że spadochronów nie przyjmują. /// Polak, Rusek i Niemiec lecą samolotem. Niestety mieli przeciążenie i sterujący Rusek krzyczy: - Hej zrzućcie coś tam. Rzucili skrzynkę srebra. Po godzinie gdy za sterami zasiadł Niemiec, sytuacja się powtórzyła i krzyczy: - Hej rzućcie coś tam. Rzucili złoto. Gdy sterował Polak obciążenie samolotu znów było zbyt duże. Więc rzucili bombę. Po wylądowaniu na Okęciu poszli na miasto i słyszą jak rozmawiają trzy kobiety przed kościołem: - Wiecie co, jak mój Stasio szedł drogą, to przed nogi skrzynka srebra mu spadała - mówi Zośka. - To jeszcze nic, jak mój Karol szedł drogą, to mu skrzynka złota na łeb spadła - powiedziała Kryśka. - Eeeee tam, jak mój Heniek się spierdział, to cała chałupa się zawaliła - zakończyła Halina. /// Polak, Rusek i Niemiec rozbijają się na bezludnej wyspie. Znajdują skrzynie jabłek, umawiają się, że jeśli każdy ułoży rymowankę, to otrzyma swoje jabłko. Rusek mówi tak: - Tolkien pisał wiersze ja biorę jabłko pierwsze. I wziął jabłko. Niemiec mówi: - Tolkien pisał wiersze długie ja biorę jabłko drugie. Polak po 3 godzinach mówi: - A huj wam w dupę! Ja biorę całą kupę! I WZIĄŁ RESZTĘ... /// Polak, Rusek i Chińczyk założyli się kto skoczy z wieży Eiffla. Pierwszy skacze Niemiec. - Złamałem sobie rękę. Drugi Rusek. - Urwało mu obie ręce. Rusek i Niemiec wchodzą i mówią: - Polak skacz Polak skacze. Zapada cisza Niemiec i Rusek krzyczą: - Polak nic ci nie jest? Na razie nic ale jeszcze spadam. /// Kanibale złapali 3 białych turystów: Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa się rada plemienna, z którego co zrobią (tj. w jaki sposób go skonsumują). Rusek - najgłośniej protestował, że on jako obywatel CCCP itd... więc nie myśląc długo przeznaczyli go na zupę. Amerykanin: - Jestem obywatelem USA, muszę porozumieć się z konsulatem! - Upiec go! - A ty skąd jesteś? - pyta wódz Polaka. - Z po.. po.. z Polski. - Polska! Tam studiuje mój syn! Bądź moim gościem bracie. Co będziesz jadł? Zupę, czy mięso? /// Polak, Niemiec i Rosjanin założyli się, kto dłużej wytrzyma w budzie z capem. Pierwszy wszedł Polak. Siedzi minutę, dwie, pięć i po pięciu minutach wyskakuje krzycząc: - Nie mogę, nie mogę! Następnie wszedł Niemiec. Siedzi minutę, dwie, pięć, dziesięć, aż w końcu wyskakuje po dwudziestu minutach: - Nie mogę, nie mogę! Przyszedł czas na Rosjanina. Wszedł do budy, zamknął drzwi, a po 5 sekundach wyskakuje cap: - Nie mogę, nie mogę! /// Diabeł każe Polakowi, Rusowi i Niemcowi przynieś coś w co można nalać wodę. Niemiec przynosi łyżkę, Rusek szklankę a Polak się nie pokazał. Diabeł każe im to sobie wsadzić w dupę. Niemiec włożył łyżkę bez bólu, ale Rusek płacze i śmieje się jednocześnie. Niemiec się pyta: - Dlaczego płaczesz? - Bo ja mam szklankę włożyć sobie do dupy - A dlaczego się śmiejesz? - Bo Polak taszcze wannę. /// Ciemna, zimna jesienna noc. Granica polsko - radziecka. Po stronie polskiej przy ognisku siedzi Polak, zajada pieczone kiełbaski, ziemniaczki, popija piwkiem. Po stronie wschodniej - Rosjanin, wygłodniały, wynędzniały, skóra i kości. Zerka chciwie na drugą stronę granicy: - Oj, taki głodny jestem, od trzech dni nic w ustach nie miałem. Polaku kochany, my to jak bracia, dajcie mi co do zjedzenia, wspomóżcie. Polak zamyślił się, myśl przetrawił i odrzekł: - Dobrze, bracie, ale jeść wam dam, jak trzy wiadra wody dacie radę wypić! - Ach, cóż to trzy wiadra - pomyślał Rosjanin - kiedy można będzie co zjeść! Pije jedno, półtora, dwa, coraz wolniej, skurczony kilkudniowym głodem żołądek ledwo nadąża za następnymi porcjami wody. Dwa i pół - Rosjanin usiadł, dwa i trzy czwarte - jeszcze tylko kilka łyków. Trzy - odstawił wiadro, z wysiłkiem spojrzał w stronę polskiej granicy, skąd Polak już krzyczy: - No, bracie, za taki wyczyn dam wam tyle jadła, ile chcecie! - Oj, bracie, już nie chcę, nie chcę, nie mogę. Na to Polak, uśmiechając się od ucha do ucha: - A widzicie, wam to się pić chciało! /// Płynął Niemiec, Francuz i Polak przez ocean łódeczką. Spotykają złotą rybkę, która mówi, że spełni ich życzenia (jedno dla każdego). Niemiec mówi: - To ja bym chciał wrócić do swojego domu. Po chwili Niemiec zniknął. Kolej Francuza: - To ja chcę być na plaży gdzie jest dużo kobiet no wiesz topless itd. Francuz zniknął. Kolej Polaka: - To ja chcę kiełbasę i tamtych dwóch z powrotem! /// Polaka, Ruska i Niemca złapał Diabeł i mówi: - Mam dla Was trzy zadania: 1) Przejść przez most pod obstrzałem. 2) Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę (uścisnąć łapę). 3) I zgwałcić bardzo starą i sprytną Indiankę. Popatrzyli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom. Pierwszy poszedł Rusek, lecz udało mu się dojść tylko do połowy mostu. Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most lecz gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, on go wystraszył. Następnie poszedł Polak, przeleciał przez most, wpada do klatki a tam jak nie zacznie się kotłować (po prostu w powietrze wzbiła się kupa kurzu). Ale po jakiejś godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta: - Ty diabeł to gdzie jest ta Indianka, której mam podać łapę? /// Polak, Rus i Niemiec płyną łódką. Diabeł mówi: - jeśli nie wyrzucicie czegoś cennego to zatoniecie. Niemiec wyrzuca złoty zegarek. Rus wyrzuca pieniądze. Diabeł do Polaka: - a co Ty wyrzucisz? Polak wziął za szmaty Rusa i Niemca i wyrzucił ich za burtę. /// Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca i mówi: - Który z was przejedzie przez ten tunel pełen komarów, będzie wolny, a ten co nie przejedzie, będzie się smażył w piekle. Pierwszy jedzie Niemiec Jeepem, na początku nie dał rady. Drugi jedzie czołgiem Rusek, w środku tunelu komary przedostały się do wnętrza pojazdu i go pogryzły. Nie dał rady. Ostatni zaś, jedzie Polak na komarku. Gdy zaczął wjeżdżać do tunelu, jeden z komarów, krzykną do swoich przyjaciół: - Stać! To nasz, przepuścić go! /// Polak, Rusek i Niemiec idą przez dżunglę i nagle napada ich grupa Apaczy i mówią do nich: - zabijemy Was a z Waszych skór zrobimy canoe możecie wybrać jak chcecie zginąć Rusek mówi: - ja chcę żebyście mnie utopili Apacze utopili go i zrobili sobie canoe. Niemiec mówi: - ja jestem dumny z mojego narodu chcę żebyście mnie zastrzelili Apacze zastrzelili go i zrobili drugie canoe. A Polak mówi: - dajcie mi widelec Apacze patrzą na niego dziwnie ale podają mu widelec. Polak bierze widelec, dziurawi się po całym ciele i krzyczy ja Wam ku*wa dam canoe. /// Jest Rosjanin, Niemiec i Polak. Kłócą się czyjego pralka jest najbardziej wytrzymała. Wchodzą na najwyższy budynek świata. Pierwszy rzuca Rosjanin - drzwiczki odleciały. Drugi rzuca Niemiec - tylko ryska na drzwiczkach. Ostatni rzuca Polak - nawet ryski nie ma. Rosjanin i Niemiec pytają: -Jak to może być możliwe, że Twoja pralka jest cała? -To proste, bo przecież , dłuższe życie każdej pralki to CALGON. /// Idzie Polak, Niemiec i Rus, chcieli przejść przez most ale drogę im zastąpiła czarownica i powiedziała: - Jeżeli chcecie przejść przez most to musicie wejść do klatki ze skunksami. Wchodzi Rusek, siedzi 2 min. nie wytrzymał wychodzi cały zakadzony Drugi Niemiec siedzi 5 min, wychodzi cały zakadzony Wchodzi Polak, siedzi 10,20,30 min, pyta się mogę już wyjść? - tak - jak to zrobiłeś? - skunks pierdnął mnie zaćmiło, ja pruknąłem skunksa zabiło! /// Polak, Rusek i Niemiec palą ognisko i piją gorzałę. Po wypiciu pierwszej butelki Niemiec zaczyna się chwalić jaka to u nich w kraju rozwinięta jest technika: - U nas to w domach są takie windy co jeżdżą do góry, na dół i po skosach. Słysząc to Rusek opowiada jaka to w Rosji wspaniała jest medycyna: - U nas lekarze przeszczepili jednemu pacjentowi oczy sokoła i facet w dzień i w nocy muchę widzi z 400 metrów. Na to Polak odpowiada: - A u nas pod Zakopanem mieszka taki jeden baca co jak wyciągnie swoje przyrodzenie to mu 32 wróbelki w rzędzie siadają. Po jakimś czasie pękła druga flaszka i Niemiec zaczyna mówić: - Wybaczcie panowie, trochę za koloryzowałem. Te windy w Niemczech to tak naprawdę jeżdżą tylko w górę i w dół oraz prawo i lewo. Pod ukosami to nie. Rusek na to: - Ja także muszę panów przeprosić, ale ten pacjent, któremu przeszczepiono oczy sokoła to widzi tak dobrze tylko w dzień. Po tej wypowiedzi Polak przeprasza swoich towarzyszy mówiąc: - Panowie ale temu bacy ten 32 wróbelek siedzi mu już tylko jedną nóżką. Kolejna chwila i kolejna flaszka. Niemiec zwraca się do swych towarzyszy: - Panowie wybaczcie mi proszę to kłamstwo ale te nasze windy to takie zwykłe windy, które jeżdżą tylko w górę i w dól. Przepraszam panów bardzo. Rosjanin na to: - Panowie ja także nakłamałem. Ten pacjent z oczyma sokoła to w ogóle nic nie widzi. Wybaczcie mi proszę. A Polak: - I ja muszę panów przeprosić, bo ten baca, o którym opowiadałem, to nie jest z Zakopanego tylko z Nowego Targu. /// Przyszedł diabeł to Polaka, Ruska i Niemca: - Jak nie chcecie iść do piekła musicie sprostać zadaniu. Polak pyta: - Jakiemu? - Musicie sobie załatwić taki samochód, żeby przejechał w 3 metrowym basenie wypełnionym gównem. Rusek wziął Porsche i wyjechał lecz już przy starcie zatonął... Niemiec wziął Lamborghini i niestety w połowie drogi zatonął... Polak wziął Fiata 126p i szokując wszystkich przemknął bez problemowo... Diabeł się go pyta: - Jak ty to zrobiłeś, że przejechałeś takim gównem? - Rzecz w tym że gówno w gównie nie tonie. /// .